Samolot wystartował z zakładów Airbusa w Tuluzie w czwartek rano czasu lokalnego, a do Melbourne dotarł w piątek przed południem – informuje The Guardian. Lot wzbudził ogromne zainteresowanie miłośników lotnictwa – trasę maszyny śledziło jednocześnie ponad 67 tysięcy użytkowników serwisu Flightradar24, co uczyniło go najczęściej obserwowanym lotem na świecie tego dnia.
Na pokładzie znajdowało się dziewięciu specjalistów Airbusa – czterech pilotów doświadczalnych i pięciu inżynierów odpowiedzialnych za testy. Samolot pozostanie w Melbourne do końca weekendu, a w drogę powrotną do Francji wyruszy w poniedziałek. Tym razem do załogi dołączy dwóch pilotów Qantasa, a sam lot ma potrwać około 23 godzin. W jego trakcie sprawdzane będą m.in. systemy zarządzania paliwem oraz klimatyzacja.
Maszyna gotowa na wyzwania ekstremalne
Testowany Airbus A350-1000ULR jest pierwszym egzemplarzem tej wersji, który wzbił się w powietrze. Swój dziewiczy lot odbył na początku czerwca nad Francją, a od tego czasu przechodzi intensywny program prób. Obecnie nie posiada jeszcze charakterystycznego biało-czerwonego malowania Qantasa – kadłub jest w kolorze piaskowym z oznaczeniami producenta i przewoźnika. Pierwszy egzemplarz w pełnym malowaniu australijskich linii, nazwany Vega, ma zostać przekazany przewoźnikowi w kwietniu 2027 roku.
Nowa wersja Airbusa została wyposażona w dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności 20 tys. litrów, co pozwala pokonywać trasy o długości nawet 18,5 tys. kilometrów. Qantas zamówił 12 takich maszyn w konfiguracji z 238 miejscami, czyli znacznie mniejszą liczbą foteli niż w standardowych A350-1000 (zwykle mają ich ponad 300). Mniejsza liczba pasażerów umożliwia zwiększenie zasięgu samolotu.
Maszyny mają obsługiwać przede wszystkim bezpośrednie połączenia między Sydney a Londynem, których uruchomienie planowane jest obecnie na październik 2027 roku - przypomina The Guardian. Projekt Sunrise był już kilkakrotnie opóźniany z powodu zmian w harmonogramie dostaw Airbusa. Wcześniej przewoźnik zapowiadał także bezpośrednie loty z Melbourne i Brisbane do Londynu oraz Nowego Jorku, jednak obecnie deklaruje, że ostateczna siatka połączeń będzie zależała od zainteresowania pasażerów.