Pożary w Chorwacji sieją ogromne zniszczenia
Pożar wybuchł w czwartek wieczorem w miejscowości Lokva Rogoznica w Chorwacji. W piątek ogień dotarł do popularnego turystycznego kurortu Omisz w środkowej części Chorwacji. Jak przekazała agencja AFP, w wyniku pożaru co najmniej jedna osoba zginęła, a 40 trafiło do szpitala. Agencja nie podała jednak narodowości ofiary. Ponad 2000 osób zostało ewakuowanych, w tym turyści z Polski, Czech i Słowacji.
Prawie 300 strażaków, mających do dyspozycji 93 pojazdy, walczyło z płomieniami przez całą noc. Na miejsce wysłano dodatkowe posiłki z kilku chorwackich powiatów. Zamknięty został również odcinek głównej autostrady nadmorskiej w tym rejonie.
Polacy wśród poszkodowanych
„Czterech polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku pożarów w Chorwacji, z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital” – przekazał dziennikarzom rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Jak dodał, polski konsul zapewnia poszkodowanym wsparcie, w tym pomoc w uzyskaniu dokumentacji dla ubezpieczycieli zniszczonych samochodów i organizację powrotu do kraju.
„Apelujemy do podróżujących o śledzenie komunikatów oraz rejestrację w systemie Odyseusz” – wskazał Wewiór.
Większość poszkodowanych to obywatele Chorwacji, ale – jak poinformowało węgierskie MSZ – rannych zostało również czterech obywateli Węgier.
Ponad 300 osób, głównie turystów z Polski, Czech i Słowacji, zostało zakwaterowanych w hali sportowej w Splicie, od którego Omisz oddalony jest o 25 km. Jak przekazał Tomislav Gojo, dyrektor Czerwonego Krzyża w Splicie, w rozmowie z agencją AFP, niektórzy zgubili dokumenty tożsamości lub opuścili domy bez zabrania leków.
„Nie pakujcie nic, po prostu uciekajcie”
Reporterka RMF FM rozmawiała wcześniej z Polakami, którzy uciekli przed ogniem.
Widzieliśmy dym, rozpowszechniał się w inną stronę, więc myśleliśmy, że jeszcze jest czas... Ale impulsem dla nas było to, jak zobaczyliśmy, że w całej wiosce zgasły światła – mówiła pani Iwona.
My mieszkaliśmy tak jakby w piątej alejce, a część rodziny mieszkała w pierwszej alejce i tamta część rodziny, która mieszkała bliżej tego pożaru, do nas zadzwoniła i przekazała: „Nie pakujcie nic, po prostu uciekajcie”. I taką podjęliśmy decyzję. W ciągu jednej sekundy zaczęliśmy uciekać, pozostawiając wszystkie rzeczy w tych apartamentach. I tak naprawdę dotąd nie wiemy, czy one pozostały w całości, czy nie, bo nie mamy nawet żadnej informacji od właścicieli – relacjonował pan Witold w rozmowie z dziennikarką RMF FM.
Pani Iwona i pan Witold schronienie znaleźli w centrum pomocy w Spilcie.
Trudna sytuacja w Chorwacji
Chorwacja zmaga się obecnie z falą upałów, które przekraczają 40 st. C. Rekordowe temperatury odnotowano w ostatnich dniach w kilku miastach nad Adriatykiem, w tym w Splicie, około 30 km od Lokvy Rogoznicy.
Według Chorwackiego Związku Straży Pożarnej (HVZ) od początku roku odnotowano około 3900 pożarów lasów, które zniszczyły prawie 10 000 hektarów. Stanowi to wzrost o 75 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r.