Wypadek miał miejsce w nocy z piątku na sobotę. Samochód, w którym znajdowało się jeszcze jedno dziecko i mężczyzna uderzył w dzika, który znalazł się na jezdni.
Kierowca kolejnego pojazdu, widząc zdarzenie, wyminął samochód z Polski i zatrzymał się chcąc zaoferować pomoc. Następnie w oba pojazdy uderzył trzeci – przekazał rzecznik policji z województwa południowo-czeskiego Pavel Szvab.
Dwie kobiety zginęły na miejscu. Dwóch chłopców trafiło do szpitala. Życia jednego z nich nie udało się uratować.
Będą potrzebne ekspertyzy specjalistów od ruchu drogowego i lekarzy - ocenił Pavel Szvab. Jego zdaniem badanie okoliczności wypadku może potrwać kilka miesięcy. Wyjaśnić trzeba m.in. kwestię oświetlenia pojazdów i ich widoczności.
Rzecznik policji nie potrafił powiedzieć, czy w tym miejscu jezdnia była odgrodzona od okolicy.