RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Pocisk balistyczny czy manewrujący? Warto znać różnicę

Autor: Publikacja: Czwartek, 30 lipca (17:05)

Pociski balistyczne i manewrujące mogą razić cele oddalone o setki, a niekiedy tysiące kilometrów. Różnią się jednak przede wszystkim sposobem lotu, prędkością, wysokością, systemami naprowadzania oraz wyzwaniami, jakie stawiają obronie powietrznej. W przestrzeni publicznej czasami oba rodzaje środków rażenia są mylone. Warto znać różnicę, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń na Lubelszczyźnie.

Pocisk balistyczny czy manewrujący? Warto znać różnicę
Pocisk MANEWRUJĄCY Tomahawk /Shutterstock
  • Dlaczego mylimy pociski balistyczne i manewrujące?
  • Jaka jest różnica między jedną i drugą bronią?
  • Którą z rakiet łatwiej zestrzelić?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W związku z ostatnimi wydarzeniami na Lubelszczyźnie, gdzie w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia spadł obcy pocisk, dochodzi do pewnych nieporozumień. Także szef polskiego rządu dość liberalnie podchodzi do kwestii terminologii wojskowej. Donald Tusk na konferencji prasowej najpierw zakomunikował, że chodzi o rakietę „balistyczną”. Powiedział: Gdyby Ukraińcy mieli dużo więcej tego, o co proszą cały czas, być może ta rakieta balistyczna nie wleciałaby do Polski. A później zasugerował, że możemy mieć do czynienia z rosyjskim pociskiem Ch-101, który należy do rosyjskiego arsenału rakiet „manewrujących”.

Skąd te nieporozumienia, które dość często powtarzają się nawet w oficjalnych komunikatach przedstawicieli rządu?

W języku potocznym oba rodzaje uzbrojenia często określa się po prostu jako „rakiety”. To prawdopodobnie podstawowa przyczyna nieporozumień.

W polszczyźnie słowo „rakieta” bywa stosowane bardzo szeroko: do pocisków balistycznych, manewrujących, przeciwlotniczych czy niekierowanych. Tymczasem pocisk manewrujący jest zwykle napędzany przez większą część lotu i działa bardziej jak mały bezzałogowy samolot niż klasyczna rakieta.

W angielskim rozróżnienie jest wyraźniejsze: używa się określeń „ballistic missile” i „cruise missile”. Oba zawierają słowo „missile”, czyli „pocisk”, a niekoniecznie „rakieta”.

Dla odbiorców najważniejszy jest często efekt: obiekt został wystrzelony daleko od celu, przekroczył przestrzeń powietrzną i może przenosić głowicę bojową. Z tego powodu informacje o jego trajektorii, napędzie czy wysokości lotu bywają pomijane.

Dodatkowo współczesne systemy uzbrojenia częściowo zacierają prosty podział. Niektóre pociski balistyczne potrafią manewrować w końcowej fazie lotu, a istnieją też pociski manewrujące o prędkości naddźwiękowej. Są ponadto konstrukcje pośrednie, takie jak pociski hipersoniczne z głowicami szybującymi - w rosyjskim arsenale jest to np. pocisk typu Awangard. To oczywiście nie ułatwia jednoznacznej identyfikacji.

Pocisk balistyczny: Start, wysoki lot i gwałtowne opadanie

Pocisk balistyczny jest napędzany przede wszystkim w początkowej fazie lotu. Po wyłączeniu silnika porusza się po wyznaczonej trajektorii balistycznej – podobnej do łuku. Jego tor zależy w dużej mierze od grawitacji, prędkości oraz kąta, pod którym został wystrzelony.

W zależności od zasięgu może osiągać bardzo dużą wysokość. Pociski międzykontynentalne wznoszą się nawet poza atmosferę Ziemi. W końcowej fazie głowica opada w kierunku celu z ogromną prędkością, często przekraczającą pięciokrotnie prędkość dźwięku.

To właśnie wysoka prędkość sprawia, że przechwycenie pocisku balistycznego jest szczególnie trudne. Jego lot może być jednak łatwiejszy do przewidzenia niż w przypadku pocisku manewrującego – zwłaszcza gdy systemy radarowe wykryją go odpowiednio wcześnie.

Przykładami pocisków balistycznych są m.in. amerykański ATACMS czy rosyjskie Iskander-M i Kindżał lub Oresznik.

 

Pocisk manewrujący: Jak bezzałogowy samolot

Pocisk manewrujący ma silnik działający przez większość lotu, skrzydła oraz systemy naprowadzania. Pod tym względem przypomina niewielki bezzałogowy samolot.

Zwykle leci znacznie niżej niż pocisk balistyczny – często na wysokości kilkudziesięciu lub kilkuset metrów. Może zmieniać kurs i podążać zaplanowaną, krętą trasą. Nowoczesne konstrukcje są zdolne do lotu z wykorzystaniem ukształtowania terenu, co ogranicza możliwość ich wczesnego wykrycia przez radary.

Pociski manewrujące najczęściej poruszają się z prędkością poddźwiękową, choć istnieją również wersje naddźwiękowe. Ich siłą jest nie tyle ogromna prędkość, ile zdolność do manewrowania i lotu na małej wysokości.

Do tej grupy należą m.in. Tomahawk, rosyjskie Kalibr i Ch-101 oraz brytyjsko-francuskie Storm Shadow/SCALP-EG.

 

Różne systemy naprowadzania

Oba rodzaje uzbrojenia mogą korzystać z nawigacji inercyjnej i satelitarnej. Pociski manewrujące mają jednak zwykle większą możliwość korekty trasy w trakcie lotu. Mogą wykorzystywać m.in. cyfrowe mapy terenu, kamery, czujniki optyczne albo radary.

Pociski balistyczne lecą w dużej części po wcześniej obliczonym torze. Niektóre współczesne konstrukcje mogą jednak wprowadzać korekty kursu, a ich głowice – w ograniczonym zakresie – manewrować w fazie końcowej.

Który pocisk trudniej zestrzelić?

Pociski balistyczne są trudne do zniszczenia przede wszystkim z powodu prędkości i wysokości lotu. Do ich zwalczania przeznaczone są systemy obrony przeciwrakietowej, takie jak Patriot.

Pociski manewrujące są z kolei trudne do wykrycia, ponieważ lecą nisko, mogą omijać przeszkody terenowe i nadlatywać z nieoczekiwanego kierunku. W ich przypadku istotną rolę odgrywają radary, samoloty wczesnego ostrzegania, myśliwce oraz naziemne systemy obrony powietrznej.

Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, który typ pocisku jest łatwiejszym celem dla broniącego.

Wybór celu zależy od zasięgu, głowicy, dostępnych danych o celu i sytuacji operacyjnej. Generalnie pociski balistyczne wykorzystuje się tam, gdzie kluczowe są szybkość dotarcia i siła uderzenia. Pociski manewrujące nadają się szczególnie do precyzyjnego rażenia obiektów położonych głęboko na terytorium przeciwnika. Granica nie jest sztywna. Te same obiekty – np. lotnisko, rafineria czy centrum dowodzenia – mogą zostać zaatakowane zarówno pociskiem balistycznym, jak i manewrującym. 

O wyborze środka decydują przede wszystkim czas dotarcia, trasa podejścia, pożądana precyzja i rodzaj głowicy, która może zostać zastosowana dla zmaksymalizowania destrukcyjnego efektu.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: