Według informacji przytoczonych przez „The Moscow Times”, tankowiec doznał uszkodzeń kadłuba, choć w rejsie towarzyszył mu lodołamacz. Rosyjska firma AlfaStrachowanie miała wypłacić 53 mln rubli odszkodowania w związku z incydentem.
Nie podano, o którą jednostkę chodzi ani kiedy doszło do awarii. Ubezpieczyciel nie ujawnił szczegółów, a rosyjskie władze miały od 2026 roku znacząco ograniczyć publikowanie oficjalnych komunikatów o zagrożeniach i zdarzeniach na arktycznych szlakach morskich.
To co najmniej drugi w ostatnich latach problem z tankowcem płynącym do Chin przez Arktykę. W 2025 roku jednostka Lynx, przewożąca około miliona baryłek rosyjskiej ropy dla ChRL, utknęła w lodzie na Morzu Wschodniosyberyjskim. Rejs wznowiła po interwencji atomowego lodołamacza.
Wcześniej dochodziło także do kolizji tankowców na Morzu Łaptiewów. W 2015 roku zderzyły się jednostki Święty Piotr i Święty Paweł, a pięć lat wcześniej – przewożące olej napędowy statki Indiga i Varzuga. Wówczas nie odnotowano wycieku paliwa.
Rosja zwiększa transporty ropy przez Północną Drogę Morską
Mimo trudnych warunków na północnych akwenach Rosja miała tego lata wysłać do Azji przez Ocean Arktyczny około 8 mln baryłek ropy. Rok wcześniej, w lipcu 2025 roku, z Północnej Drogi Morskiej w transporcie ropy korzystał tylko jeden tankowiec.
Moskwa rozwija ten szlak jako alternatywę dla tras prowadzących przez europejskie wody, gdzie rosyjskie jednostki mogą być bardziej narażone na kontrole i zatrzymania. Północna Droga Morska ma około 5,6 tys. kilometrów i – według rosyjskich szacunków – może skrócić podróż między Azją a Europą o 7–10 dni.