RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Pierwsza wizyta Putina na Kurylach bardzo zdenerwowała Japonię

Autor: Publikacja: Czwartek, 13 sierpnia 2026 (08:24)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Japonii złożyło stanowczy protest w związku z wizytą Władimira Putina na wyspie Etorofu, znanej w Rosji jako Iturup. Wyspa należy do archipelagu Kurylów i od dziesięcioleci jest przedmiotem sporu terytorialnego między Tokio a Moskwą.

Pierwsza wizyta Putina na Kurylach bardzo zdenerwowała Japonię
Władimir Putin podczas wizyty w zakładzie przetwórstwa rybnego na wyspie Etorofu (Iturup); fot. GAVRIIL GRIGOROV /AFP/East News
  • Japońskie MSZ stanowczo zaprotestowało przeciwko wizycie Władimira Putina na wyspie Etorofu (Iturup), należącej do spornego archipelagu Wysp Kurylskich.
  • Tokio podkreśliło, że terytoria te są historycznie i prawnie częścią Japonii.
  • O sporze w sprawie Wysp Kurylskich, trwającym od końca II wojny światowej, przeczytasz w poniższym artykule.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Rosyjskie media państwowe poinformowały w czwartek, że Władimir Putin odwiedził Etorofu, wyspę w archipelagu Wysp Kurylskich, znaną w Rosji jako Iturup. Złożył wizytę w zakładzie przetwórstwa rybnego, szpitalu, szkole i spotkał się z gubernatorem obwodu sachalińskiego Walerijem Limarienką.

Samorządowiec powiedział rosyjskiemu prezydentowi, że na spotkaniach z mieszkańcami, nawet w najbardziej odległych miejscach, „ludzie mówią: wszystko dla zwycięstwa”. Taki właśnie jest nasz naród. Genetyczny kod zwycięzcy - odpowiedział przywódca Rosji, cytowany przez TASS.

Na wizytę Putina, jego pierwszą na Wyspach Kurylskich, ostro zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Japonii. „Terytoria Północne, w tym wyspa Etorofu, są nieodłącznym terytorium Japonii zarówno historycznie, jak i na mocy prawa międzynarodowego. Japonia stanowczo protestuje przeciwko tej wizycie” - podkreślił w oświadczeniu szef japońskiej dyplomacji Toshimitsu Motegi.

Putin mówił o zmianie stanowiska Japonii

W środę, przemawiając podczas inspekcji manewrów rosyjskiej Floty Pacyfiku, Putin oświadczył, że Rosja miała konstruktywne relacje z byłym premierem Japonii Shinzo Abe oraz innymi japońskimi przywódcami w kwestii rozwiązania problemu Wysp Kurylskich, jednak obecnie Tokio zmieniło swoje stanowisko.

Jak stwierdził, w połowie lat 50. XX wieku podpisano z Japonią deklarację, która otwierała drogę do zawarcia traktatu pokojowego, a w konsekwencji także do rozwiązania kwestii Kuryli. Następnie jednak - jak zaznaczył prezydent Rosji - Japonia odstąpiła od realizacji deklaracji. Rosja miała mimo to wyjść naprzeciw japońskiemu rządowi i wznowić dialog w sprawie poszukiwania dróg do podpisania traktatu pokojowego.

Teraz niestety widzimy zmianę stanowiska, podkreślam: w żaden sposób niesprowokowaną z naszej strony - mówił prezydent Rosji.

Spór od końca II wojny światowej

Japonia i Rosja od dziesięcioleci spierają się o cztery wyspy, które Rosjanie nazywają Kurylami Południowymi, a Japończycy - Terytoriami Północnymi. Związek Radziecki zaanektował je wraz z całym archipelagiem Kurylów po kapitulacji Japonii w II wojnie światowej.

W 1956 roku władze ZSRR podpisały deklarację pokojową z Japonią, obiecując zwrot wysp Shikotan i Habomai po zawarciu traktatu pokojowego. Później jednak japońskie władze zaczęły domagać się zwrotu wszystkich wysp. Nierozwiązany spór terytorialny uniemożliwił obu państwom podpisanie formalnego traktatu pokojowego kończącego II wojnę światową.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Kreml zerwał rozmowy dotyczące traktatu pokojowego z Japonią, która przyłączyła się do zachodnich sankcji. W rezultacie Tokio po raz pierwszy od 2003 roku zaczęło nazywać Wyspy Kurylskie terytorium „nielegalnie okupowanym”.

Do tej pory przywódcy Rosji i przedstawiciele rządu odwiedzali Wyspy Kurylskie pięć razy. W 2010 roku przyjechał tam Dmitrij Miedwiediew, który był wówczas prezydentem Rosji; w latach 2012, 2015 i 2019 odwiedzał Kuryle jako premier. W 2021 roku na wyspach był premier Michaił Miszustin.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: