RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Partia Karaluchów triumfuje. Minister podał się do dymisji, rząd poszedł na ustępstwa

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 25 lipca (16:06)

Indyjska Partia Karaluchów Janta ogłosiła zakończenie masowych protestów. To efekt spełnienia przez rząd głównych postulatów formacji oraz dymisji ministra edukacji Dharmendry Pradhana. Ugrupowanie było główną siłą demonstracji młodzieży, które wybuchły po skandalu z wyciekiem pytań na egzaminy wstępne na studia.

Partia Karaluchów triumfuje. Minister podał się do dymisji, rząd poszedł na ustępstwa
Protesty Indyjskiej Partii Karaluchów Janta/fot. JAGADEESH NV /PAP/EPA
  • Wyciek egzaminów wywołał wielkie protesty w Indiach.
  • Młodzi wymusili dymisję ministra, rząd przystał też na ich postulaty.
  • Jaka tragedia kryje się za tym sukcesem?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Minister edukacji zrezygnował ze stanowiska

„Biorąc pod uwagę sytuację (...) w całym kraju – z zamiarem zapobieżenia wykorzystaniu jej przez siły antynarodowe, zachowania jedności narodowej i upewnienia się, że przyszłość żadnego studenta nie uwikła się w zawiłości prawne (...) złożyłem rezygnację na ręce premiera” – napisał na platformie X Dharmendra Pradhan, ustępujący minister edukacji Indii.

Podkreślił, że sprawa nie jest dla niego „kwestią osobistego prestiżu”. „Głęboko szanuję aspiracje, uczucia i uzasadnione oczekiwania młodzieży w kraju” – dodał polityk.

Koniec manifestacji. Rząd zgodził się na postulaty protestujących

Przedstawiciele Partii Karaluchów przyjęli dymisję ministra oświadczeniem, że „demokracja zwyciężyła”, jednak początkowo nie zdecydowali o zakończeniu protestów. Dopiero po kilku godzinach w odpowiedzi na kolejne ustępstwa władz organizatorzy wezwali do natychmiastowego przerwania demonstracji.

Wszystkie nasze postulaty zostały zaakceptowane, prosimy protestujących o wycofanie się i pokojowy powrót do domów – oświadczył rzecznik formacji Ashutosh Ranka. Z kolei założyciel ruchu Abhijeet Dipke, reagując na entuzjazm tysięcy młodych ludzi świętujących w centrum stolicy, napisał w mediach społecznościowych: „Zrobiliśmy to!”.

Rząd przystał na kluczowe żądania protestujących, obejmujące m.in. analizę szerokich reform indyjskiego systemu edukacji. Władze zgodziły się również na wypłatę odszkodowań rodzinom studentów, którzy popełnili samobójstwo w związku z kryzysem, oraz powstrzymanie się od wyciągania konsekwencji prawnych wobec uczestników manifestacji.

Dlaczego w Indiach wybuchł kryzys?

Bezpośrednią przyczyną kryzysu był ujawniony w maju wyciek arkuszy ogólnokrajowego egzaminu na studia medyczne, co doprowadziło do unieważnienia testu, do którego przystąpiło około 2 mln kandydatów. Według mediów decyzja ta doprowadziła do samobójstwa kilku z nich.

Protesty organizowane przez Partię Karaluchów z czasem przybrały na sile, stając się szerokim ruchem przeciwko bezrobociu i korupcji. W sobotę w Delhi policja ponownie użyła gazu łzawiącego przeciwko manifestantom, a władze federalne zamknęły 18 stacji metra i ograniczyły dostęp do internetu.

W odpowiedzi na rosnące napięcia premier Narendra Modi obiecał wcześniej surowe kary dla winnych nadużyć. Zapowiedź tę, w imieniu szefa rządu, przekazał 21 lipca Kiren Rijiju po posiedzeniu koalicji. Władze ogłosiły również utworzenie specjalnych sądów, które mają osądzać oszustów w trybie przyspieszonym.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Indie protesty
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: