RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Nowy wątek w sprawie drona na lotnisku w Lipsku. Trop prowadzi do Polski

Opracowanie: Publikacja: Środa, 12 sierpnia 2026 (06:28)

W ubiegłym tygodniu dron z podczepioną puszką z materiałami wybuchowymi uderzył w samolot na lotnisku w Lipsku. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, podobne puszki wwiózł do Polski kurier rosyjskiego wywiadu. Czy zaginione puszki z materiałami wybuchowymi, które dwa lata temu zniknęły przy autostradzie A2, właśnie się odnalazły? Sprawę badają służby.

Nowy wątek w sprawie drona na lotnisku w Lipsku. Trop prowadzi do Polski
Saper na lotnisku w Lipsku (źródło zdjęcia: IMAGO/EHL Media/Imago Stock and People) /East News

Według ustaleń „Gazety Wyborczej” polskie służby od dwóch lat poszukują puszek z materiałami wybuchowymi, które do Polski wwiózł kurier działający na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. To 27-letni obywatel Ukrainy mieszkający w Katowicach. Jak wynika z informacji śledczych, został on zwerbowany przez Rosjan za pośrednictwem komunikatora Telegram.

Tajemnicze pożary i znikające puszki

Mężczyzna miał odebrać z cmentarza na Litwie dwie puszki kukurydzy, które następnie ukrył przy autostradzie A2 w pobliżu Zgierza. W kolejnych kursach przewoził elementy do dronów oraz karty SIM. To jednak nie koniec. Był on też odpowiedzialny za nadanie przesyłek kurierskich z poduszkami do masażu i kosmetykami, w których były ukryte zapalniki i substancje łatwopalne. 

Kilka dni po nadaniu przesyłek doszło do serii incydentów. Paczki zapaliły się w różnych miejscach Europy: w magazynie DHL w Birmingham, na lotnisku w Lipsku oraz w ciężarówce w podwarszawskiej bazie transportowej. Służby bezpieczeństwa w Polsce i na Litwie wszczęły szeroko zakrojone śledztwo, a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odnalazła skrytkę pod Zgierzem. Niestety, puszek już tam nie było.

Litewskie służby odkryły na cmentarzu więcej podobnych pojemników, które – zamiast kukurydzy – zawierały silny materiał wybuchowy. Sprawa nabrała nowego wymiaru, gdy w ubiegłym tygodniu na lotnisku w Lipsku dron z podczepioną puszką uderzył w ukraiński samolot transportowy Antonow.

Ślady DNA i międzynarodowe śledztwo

Niemieckie media informują, że na dronie, który uderzył w Antonowa, zabezpieczono ślady DNA odpowiadające profilowi, który wcześniej został zidentyfikowany przez śledczych na Litwie. To może oznaczać, że jedna z poszukiwanych puszek właśnie się odnalazła – choć oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: