Nocna akcja ratunkowa w trudnych warunkach
Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór w pobliżu wyspy Älgön na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Z pierwszych ustaleń wynika, że łódź, na której znajdowała się czteroosobowa rodzina z dziećmi, zderzyła się ze statkiem handlowym. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane ok. 22:00, ale, jak się przypuszcza, do zdarzenia doszło pół godziny wcześniej.
Ojciec i syn zostali wyciągnięci z wody i przewiezieni do szpitala. Niestety, matka i córka są zaginione.
Policja nie podaje wieku rodzeństwa, mówi jedynie o „młodszych dzieciach”.
Przez całą noc trwała akcja poszukiwawcza. Do działań zaangażowano łodzie ratunkowe, drony, helikopter, a także nurków.
Niestety, trudne warunki pogodowe – wiatr, intensywna ulewa i całkowita ciemność – znacznie utrudniały działania ratowników.
Załoga frachtowca: „Nic nie zauważyliśmy”
Według informacji przekazanych przez świadków rodzina w motorówce płynęła wraz z inną grupą w drugiej łodzi. To właśnie osoby z tej łodzi zgłosiły zderzenie z frachtowcem.
Norweski statek handlowy, który miał brać udział w zdarzeniu, został zatrzymany przez straż przybrzeżną. Policja jeszcze w nocy weszła na jego pokład, by przesłuchać członków załogi i zabezpieczyć dokumentację.
Załoga statku zapewniała, że nie zauważyła, by doszło do jakiejkolwiek kolizji. Przedstawiciel armatora twierdzi, że w czasie, gdy miało dojść do zderzenia, kapitan i nawigator byli na mostku. Podkreśla, że załoga dowiedziała się o zdarzeniu dopiero po telefonie od straży przybrzeżnej.
Pogoda mogła zdecydować o katastrofie
Jednak jak informuje Sjöfartsverket (szwedzka administracja morska – red.) tuż przed wypadkiem przeszła gwałtowna ulewa, co mogło przyczynić się do tego, że ani załoga statku, ani osoby na motorówce nie zauważyły siebie nawzajem.
Do tego dochodzi wiatr, ciemność i słaba widoczność – tłumaczy Niclas Härenstam ze służb morskich.
W planach jest dokładne zbadanie kadłuba statku, by sprawdzić, czy nie ma ewentualnych śladów kolizji.
Odnaleziono szczątki zniszczonej łodzi motorowej
Podczas nocnych poszukiwań odnaleziono fragmenty staranowanej motorówki oraz przedmioty, które były na jej pokładzie, w tym ubrania i poduszki.
Obecnie ratownicy skupiają się w poszukiwaniach na obszarze o promieniu kilkuset metrów od miejsca wypadku, zarówno na wodzie, jak i na lądzie.