Jeden z arabskich terrorystów, którzy dokonali zamachów w Waszyngtonie i Nowym Jorku, mógł mieszkać i studiować przez dłuższy czas w miejscowości Bochum w Zagłębiu Ruhry - takie informacje podał niemiecki dziennik "Westdeutsche Allgemeine Zeitung".

Jak podał dziennik mężczyzna należał prawdopodobnie do grupy arabskich studentów, przeciwko którym prokurator generalny wszczął śledztwo. Utworzone w Hamburgu terrorystyczne ugrupowanie islamskich fundamentalistów podejrzane jest o przygotowywanie ataków na budynki w USA. Mężczyzna ten - według gazety - był jednym z pasażerów samolotu, który rozbił się wkrótce po porwaniu w okolicach Pittsburgha.

Inny niemiecki dziennik "Dresdner Morgenpost" twierdzi że główny podejrzany o wtorkową masakrę w Nowym Jorku i Waszyngtonie, Osama bin Laden utrzymywał kontakty ze swoimi zwolennikami w Saksonii. Według niemieckiego MSZ to właśnie w Saksonii są ludzie, którzy popierają bin Ladena.

00:45