Dziennikarka RMF FM ujawniła wówczas, że Niemcy kwestionują przede wszystkim unikalność metody karmienia gęsi owsem, która ich zdaniem jest stosowana także w innych krajach Europy. Polscy producenci dają także do zrozumienia, że chodzi o obawy przed polską konkurencją.
Teraz Berlin zwrócił się o przedłużenie konsultacji z Polską o kolejne trzy miesiące. Unijne prawo przewiduje taka jednorazowa możliwość. Ministerstwo Rolnictwa potwierdziło RMF FM, że Warszawa zgodziła się na tę prośbę.
„Polska przyjmuje prośbę strony niemieckiej o przedłużenie okresu konsultacji o kolejne trzy miesiące” – przekazała RMF FM rzeczniczka Ministerstwa Rolnictwa Iwona Pacholska. „Strona niemiecka, uzasadniając prośbę o przedłużenie konsultacji, wskazała na potrzebę pogłębionej analizy stanowiska Polski wobec argumentów sprzeciwu. Przedłużenie konsultacji ma umożliwić stronom dalszą analizę przedstawionych stanowisk i kontynuowanie dialogu” – dodała.
Polska wystąpi o zgodę do Komisji Europejskiej
To Polska, jako państwo, które złożyło wniosek o rejestrację, musi wystąpić do Komisji Europejskiej z formalnym wnioskiem o przedłużenie konsultacji.
„Przedłużenie okresu konsultacji może nastąpić na wniosek wnioskodawcy (...) to strona polska występuje do KE z wnioskiem o przedłużenie konsultacji” – wyjaśnia ministerstwo rolnictwa.
Dodatkowe trzy miesiące mogą oznaczać, że polsko-niemieckie rozmowy potrwają do końca 2026 roku.
Polska już odpowiedziała Niemcom
Konsultacje między Warszawą a Berlinem rozpoczęły się w lipcu. Polska przekazała stronie niemieckiej swoje stanowisko i podtrzymuje wniosek o rejestrację nazwy „polska gęś owsiana”.
Warszawa nie zgadza się z niemieckimi zastrzeżeniami. Argumentuje, że wyjątkowość produktu nie wynika wyłącznie z samego karmienia gęsi owsem. Chodzi o szczególne cechy jakościowe produktu, jego tradycję oraz związek tych cech ze sposobem jego wytwarzania.
Producenci nie chcą blokować dodatkowych rozmów
Jak ustaliła dziennikarka RMF FM, polscy producenci gęsi owsianej chcieliby oczywiście jak najszybciej zakończyć spór, ale nie sprzeciwiają się przedłużeniu konsultacji. Z ich perspektywy dodatkowe trzy miesiące dają możliwość dalszego przedstawiania polskich argumentów.
Nie spodziewają się jednak, że Niemcy łatwo zmienią stanowisko. Liczą się również z tym, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, ostateczna decyzja będzie należała do Komisji Europejskiej.
„Kolejne kroki będą zależeć od tego, czy zostanie osiągnięte porozumienie, czy nie. Jeżeli strona niemiecka nie wycofa swojego stanowiska, decyzja wobec ewentualnych zmian we wniosku i dalszych kroków będzie należeć do Komisji” – potwierdza rzeczniczka Ministerstwa Rolnictwa.