Niemcy: 30 proc. homoseksualistów doświadcza dyskryminacji w pracy

Poniedziałek, 28 września (07:17)

Z opracowania Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW) i Uniwersytetu w Bielefeld wynika, że 30 procent homoseksualistów w Niemczech doświadcza dyskryminacji w życiu zawodowym - informuje Deutsche Welle.

W przypadku osób transpłciowych jest to 40 procent. Jedna trzecia osób przemilcza swoją orientację wobec kolegów.

Bernhard Franke, który kieruje rządową agencją przeciwdziałania dyskryminacji, uważa, że "liczby te pokrywają się z tym, co wiemy z naszych własnych ankiet oraz z praktyki doradczej". Według niego osoby homoseksualne i biseksualne w życiu zawodowym doświadczają mobbingu, a także napastowania seksualnego, dlatego ukrywają swoją tożsamość seksualną.

Franke podkreśla, że z dyskryminacją szczególnie często spotykają się osoby transpłciowe.

Doświadczenia mobbingu również nie należą do rzadkości. Przykłady to - zdaniem Frankego - nieodpowiednie zainteresowanie życiem prywatnym i seksualnym takich osób, naśladowanie albo przedrzeźnianie, brak zgody na korzystanie z toalet zgodnie z tożsamością płciową.

Firmy powinny podkreślać i wspierać różnorodność, a nie ją ukrywać - uważa Franke.

Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer zamierza przedłożyć projekt ustawy, która zagwarantuje odszkodowania za prześladowanie na tle orientacji seksualnej wśród żołnierzy Bundeswehry. Do takich prześladowań dochodziło systematycznie w latach 1955-2000 - wynika z najnowszego raportu niemieckiego resortu obrony.

Uprzedzenia wobec osób nieheteronormatywnych mają w RFN długą tradycję. Do roku 1969 obowiązywała w Niemczech ustawa penalizująca homoseksualizm, pochodząca jeszcze z czasów cesarstwa, a zaostrzona w czasach nazizmu. Paragraf 175 kodeksu karnego przewidywał karę więzienia. W 1957 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał to za obowiązującą normę prawną. Także NRD włączyła ją do swojego systemu prawnego - przypomina Jens Thurau z Deutsche Welle. Dopiero w lutym 2001 roku pary homoseksualne dostały takie same prawa jak związki heteroseksualne - dodała.

W 2017 roku niemiecki parlament zdecydował o legalizacji małżeństw jednopłciowych. Przed głosowaniem kanclerz Angela Merkel opowiedziała się za pozostawieniem każdemu posłowi wolnego wyboru co do decyzji. Sama kanclerz zagłosowała przeciw ustawie. Dla mnie małżeństwo w rozumieniu ustawy zasadniczej jest relacją kobiety i mężczyzny, dlatego nie zgodziłam się z projektem tej ustawy - powiedziała Merkel po głosowaniu.

Temat homoseksualizmu ciągle wzbudza w Niemczech dyskusje. W ubiegłym tygodniu głośno było o wywiadzie, jakiego dziennikowi "Bild" udzielił polityk CDU, Friedrich Merz.

Zapytany, czy miałby zastrzeżenia, gdyby homoseksualista został kanclerzem Niemiec, odparł, że nie, ale potem dodał: Sprawa orientacji seksualnej nie powinna interesować opinii publicznej. Jak długo odbywa się to w ramach ustawowych i nie dotyczy dzieci - dla mnie w tym miejscu przebiega absolutna granica - nie jest to tematem do publicznej dyskusji.

Krytycy pytali, dlaczego były szef frakcji parlamentarnej CDU ma skojarzenia z ochroną dzieci i możliwym łamaniem prawa, myśląc o homoseksualistach - pisze Jens Thurau na portalu Deutsche Welle.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Adam Zygiel