Łódź miała około 15 metrów długości i dotarła do brytyjskiego brzegu nad ranem. Ponton był skrajnie przepełniony. Część pasażerów siedziała w taki sposób, że ich nogi znajdowały się w wodzie.
Poprzedni rekord odnotowano 23 lipca, gdy na jednym pontonie przez kanał przeprawiło się 165 osób. Statystyki dotyczące przepraw małymi łodziami są prowadzone od 2018 roku.
Brytyjskie media zwracają uwagę, że przemytnicy ludzi coraz częściej wykorzystują tzw. megapontony. Może to być reakcja na intensyfikację kontroli prowadzonych przez francuskie służby.
Takie jednostki są szczególnie niebezpieczne. 4 sierpnia ponton ze 173 osobami na pokładzie przewrócił się po pożarze silnika podczas nieudanej próby przeprawy przez kanał La Manche. W tym zdarzeniu nikt nie zginął.
Brytyjskie MSW: Lekkomyślne i niebezpieczne metody
Rzecznik brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych oświadczył, że poniedziałkowe wydarzenie pokazuje, jakimi metodami posługują się grupy organizujące nielegalne przeprawy.
To ilustruje lekkomyślne i niebezpieczne metody stosowane przez gangi organizujące przeprawy, które narażają ludzkie życie, upychając coraz większą liczbę osób na jednostkach niezdatnych do żeglugi – podkreślił.
Lider prawicowo-populistycznej partii Reform UK Nigel Farage uznał natomiast, że zdarzenie jest kolejnym dowodem na to, iż „nielegalna inwazja” stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Z danych brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych wynika, że liczba osób docierających do Wielkiej Brytanii przez kanał La Manche spada w porównaniu z poprzednimi latami.
Od początku roku brytyjskie wybrzeże osiągnęło tą drogą 14 819 osób. To o 43 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku i o 16 proc. mniej niż w 2024 roku.