Hunter Biden mówił o chorobie ojca w obszernym wywiadzie wyemitowanym przez BBC w piątkowy wieczór. Jak przekazał, rak dał przerzuty do kości i innych części ciała. Podkreślił, że choroba jest dla byłego prezydenta bardzo bolesna i wyniszczająca.
Joe Biden, który w latach 2021–2025 był 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych, jest najstarszą osobą w historii, która sprawowała ten urząd.
Jego wiek i stan zdrowia już podczas prezydentury były przedmiotem licznych dyskusji i obaw. Biden oraz jego współpracownicy z Białego Domu byli krytykowani za rzekome ukrywanie skali jego problemów zdrowotnych. Kwestia ta stała się szczególnie głośna po katastrofalnej debacie z Donaldem Trumpem, po której Biden wycofał się z walki o reelekcję.
W maju 2025 roku, niespełna cztery miesiące po zakończeniu prezydentury, Biden poinformował publicznie, że zdiagnozowano u niego raka prostaty.
Hunter Biden przyznał, że choroba ojca jest bardzo trudnym doświadczeniem dla całej rodziny. Jedyne, co mogę powiedzieć o moim tacie, o jego obecnym zdrowiu, to to, że chciałbym, żeby więcej narzekał, bo nie jest dobrze - powiedział.
Hunter Biden dodał, że były prezydent jest nadal „aktywny” i wypowiada się publicznie o ważnych dla niego sprawach. Wciąż robi swoje – podsumował, dodając, że Joe Biden „tak bardzo wierzy w ten kraj”.
Po jesiennych wyborach uzupełniających do Kongresu były prezydent opublikuje swoje wspomnienia zatytułowane „Promise Me, America” („Obiecaj mi, Ameryko”).