Żywe krowy w zapasach – jak to miało działać?
Przetarg przewidywał, że strategiczne stado miało liczyć łącznie 240 ton rzeźnych krów i byków. Rolnik, który miałby się opiekować takimi zwierzętami, musiałby zagwarantować, że będą one zawsze dostępne i gotowe do uboju w wymaganej liczbie.
Byliśmy tym nieco rozczarowani, ponieważ wcześniej słyszeliśmy, że to wspaniały pomysł. Nie było żadnych zastrzeżeń, uwag ani pytań dotyczących zamówienia, ale ostatecznie nikt się nie zgłosił. Trudno spekulować, dlaczego - powiedział portalowi szef SSHR Pavel Szvagr.
Jego zdaniem utrzymywanie żywego stada jest tańsze, niż przechowywanie mrożonych zapasów mięsa, które i tak muszą być regularnie odnawiane. Ponadto podaż mrożonego mięsa na rynku jest ograniczona.
Będzie kolejna próba
W związku z brakiem zainteresowania, SSHR planuje ogłosić kolejny przetarg, tym razem z nieco zmienionymi warunkami.
W przyszłości państwo chce, by strategiczne rezerwy mięsa były podzielone na trzy części: jedną trzecią mają stanowić żywe zwierzęta, jedną trzecią konserwy, a pozostałą część inne produkty mięsne.
W zapasach najwięcej paliwa
Rezerwy materiałowe Czech są przechowywane w kilkudziesięciu magazynach. Część z tych lokalizacji jest utajniona. SSHR dysponuje aktywami o wartości kilkudziesięciu miliardów koron. Największą część, ponad połowę, stanowią paliwa. Przy obecnych cenach rynkowych, to ponad 25 mld koron, czyli ponad 1 mld euro.