RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Najpierw Rumunia i Węgry, teraz Słowenia. Problemy z energią atomową

Opracowanie: Publikacja: Środa, 5 sierpnia (16:27)

Jedyna słoweńska elektrownia jądrowa, znajdująca się w Kršku, zmniejszy produkcję energii do 80 proc. swojej mocy. Powodem jest niski poziom oraz wysoka temperatura wody w rzece Sawie, która służy do chłodzenia reaktora.

Najpierw Rumunia i Węgry, teraz Słowenia. Problemy z energią atomową
Słoweńska elektrownia w Kršku (fot. Rolf Haid/DPA) /PAP

Jak poinformowano w komunikacie na stronie elektrowni, ograniczenie mocy ma rozpocząć się w nocy ze środy na czwartek. Jeśli warunki hydrologiczne będą się pogarszać, możliwe jest dalsze zmniejszanie produkcji energii.

To pierwszy taki przypadek od 2003 roku, kiedy z powodu niskiego stanu Sawy elektrownia pracowała z ograniczoną mocą przez około trzy miesiące.

Problem mają nie tylko Słoweńcy

Problemy z niedoborem wody dotyczą również innych krajów regionu. Ze względu na niski poziom Dunaju, do którego wpada Sawa, ograniczono pracę elektrowni jądrowych na Węgrzech i w Rumunii. W węgierskiej elektrowni w Paks działa obecnie tylko jeden z czterech bloków, a w rumuńskiej Cernavodzie funkcjonuje jeden z dwóch reaktorów.

Premier Węgier Peter Magyar ostrzegł, że dalszy spadek poziomu Dunaju może doprowadzić do całkowitego zatrzymania pracy elektrowni. Zaapelował także do mieszkańców o oszczędzanie energii w godzinach wieczornego szczytu.

W Rumunii wojsko przeprowadziło w poniedziałek kontrolowane detonacje na Dunaju, aby poprawić przepływ wody do elektrowni w Cernavodzie – jedynej siłowni jądrowej w kraju.

Elektrownia w Kršku działa od 1983 roku. Jej pojedynczy reaktor o mocy 696 MW dostarcza około jednej czwartej energii elektrycznej zużywanej w Słowenii oraz około 15 proc. zapotrzebowania na prąd w Chorwacji.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Słowenia
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: