RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Najgrubsza lipa w Niemczech. Do dziś wisi na niej przerażający relikt

Autor: Publikacja: Środa, 19 sierpnia (08:57)

W zapomnianej niemieckiej wiosce, w której mieszka dziś zaledwie 90 osób, rośnie żywy świadek mrocznej historii średniowiecza i początków nowożytności. To niezwykłe, 900-letnie drzewo skrywa w swoim pniu przerażający relikt z przeszłości. Choć dawno minęły wieki publicznych tortur i upokorzeń, ten zardzewiały detal do dziś budzi dreszcze u każdego, kto pozna jego prawdziwe przeznaczenie.

Najgrubsza lipa w Niemczech. Do dziś wisi na niej przerażający relikt
900-letni świadek historii (foto: Andreas Roloff, TU Dresden) /materiały udostępnione
  • W małej, wyludniającej się wiosce Großpörthen rośnie najgrubsza lipa w Niemczech o obwodzie niemal 10 metrów.
  • Na pniu drzewa do dziś wisi żelazny kołnierz, w który przez wieki zakuwano publicznie skazańców.
  • Mimo upływu stuleci i poważnych uszkodzeń pnia, historyczne drzewo zregenerowało się i wciąż rośnie.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Großpörthen – zapomniany zakątek na mapie Niemiec

Großpörthen, położone około 40 kilometrów na południe od Lipska, to dziś miejsce niemal zapomniane. Wioska, której historia sięga ponad dziewięciu stuleci, przez wieki tętniła życiem, a jej mieszkańcy trudnili się głównie rolnictwem. Obecnie wiele dawnych gospodarstw stoi opuszczonych, zniszczone dachy i zabite deskami okna przypominają o minionej świetności. Liczba mieszkańców drastycznie spadła – obecnie to zaledwie około 90 osób. 

900 lat historii ukryte w potężnym pniu

Tuż obok wiejskiego kościoła wyrasta niezwykłe drzewo – lipa zwana Prangerlinde. Jej pień osiąga imponujący obwód niemal 10 metrów, a wysokość sięga około 12 metrów, co czyni ją najgrubszą lipą w całych Niemczech. Dendrolodzy szacują wiek drzewa na 700 do 900 lat. Jednak to nie tylko rozmiary i wiek czynią ją wyjątkową. 

Zardzewiały świadek średniowiecznych dramatów

To właśnie na pniu tej lipy do dziś znajduje się żelazny kołnierz – relikt dawnych praktyk wymierzania sprawiedliwości. Metalowa obręcz, niegdyś zakładana na szyję skazanego, była symbolem publicznego upokorzenia. 

W średniowieczu pręgierz był karą powszechnie stosowaną na terenach niemieckojęzycznych. Skazani za drobne przestępstwa, zniewagi, oszczerstwa czy naruszenia norm moralnych trafiali pod drzewo, gdzie zakuwano ich w żelazny kołnierz na oczach całej społeczności. Często musieli dodatkowo nosić tabliczki z opisem przewinienia. Celem kary było nie tylko ukaranie, ale przede wszystkim publiczne napiętnowanie i zniszczenie reputacji winowajcy.

 

 

Kara pręgierza była stosowana od XIV wieku i utrzymała się w niemieckim prawie aż do XVIII stulecia. Zakładanie żelaznych kołnierzy miało wymiar zarówno symboliczny, jak i praktyczny – wystawienie winnego na widok publiczny miało odstraszać innych przed popełnianiem podobnych czynów. W zależności od wyroku, kara mogła być połączona z karami cielesnymi. 

Cud natury, który pokonał czas i zniszczenia

Mimo upływu setek lat i licznych uszkodzeń, lipa z Großpörthen nadal stoi dumnie na swoim miejscu. Około połowy XX wieku drzewo doznało poważnego uszkodzenia – część pnia odłamała się, jednak lipa zdołała się zregenerować i do dziś jest uważana za zdrową.

Nietypowe położenie na zboczu sprawiło, że pień i korzenie przybrały niezwykłe, nieregularne kształty, co dodaje jej jeszcze więcej uroku i tajemniczości.

W Niemczech można znaleźć inne wiekowe lipy, jednak żadna nie dorównuje Prangerlinde z Großpörthen pod względem historii i symboliki. Najstarsze drzewo kraju, cis z Allgäu, liczy około 1100 lat, a w Upstedt w Dolnej Saksonii rośnie inna stara lipa, jednak nie ma dowodów, by była wykorzystywana jako pręgierz.

Źródło: Euronews, Spiegel


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: