RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Myśleli, że to tyfus lub malaria. Epidemia eboli trwa dłużej

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 (20:41)

Nie w maju, a już w lutym tego roku rozpoczęła się epidemia gorączki krwotocznej eboli w Demokratycznej Republice Konga (DRK) - twierdzi Światowa Organizacja Zdrowia, o czym poinformowała agencja AP. Dotąd potwierdzono 4,2 tys. przypadków eboli, 1900 osób zmarło.

Myśleli, że to tyfus lub malaria. Epidemia eboli trwa dłużej
Choroba wciąż nie została opanowana, fot. DANIEL IRUNGU /PAP/EPA
  • Według WHO epidemia gorączki krwotocznej eboli w Demokratycznej Republice Konga rozpoczęła się już w lutym.
  • Obecna epidemia jest spowodowana rzadkim typem wirusa Bundibugyo, dla którego nie ma zatwierdzonej szczepionki ani specyficznego leczenia.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Dyrektor regionalny WHO w Afryce dr. Mohamed Yakub Janabi poinformował, że na wcześniejszy, bo lutowy wybuch epidemii wskazało sekwencjonowanie wirusa. Wyjaśnił, że wczesne przypadki gorączki krwotocznej eboli zostały błędnie zakwalifikowane jako tyfus lub malaria.

Rzadki typ wirusa

WHO podkreśliła, że obecna epidemia zabija szybciej niż poprzednie, włącznie z epidemią w Zachodniej Afryce w latach 2014-2016, uważaną za najbardziej śmiercionośną – zmarło ponad 11 tysięcy spośród 28 tys. chorych. Wówczas podczas pierwszych ośmiu miesięcy zmarło tysiąc osób.

Obecną epidemię spowodował rzadki typ wirusa Bundibugyo, a wczesne testy były przeprowadzane dla częstszych typów wirusa eboli. WHO podkreśla, że dla tego typu nie ma obecnie zatwierdzonej szczepionki ani specyficznego leczenia.

AP zaznaczyła, że epidemia rozwija się w warunkach „wyjątkowych” – towarzyszą jej strajki personelu medycznego, który nie dostaje wynagrodzenia, zagrożenie ze strony rebeliantów, a straumatyzowani konfliktami zbrojnymi i katastrofami naturalnymi mieszkańcy DRK są pełni gniewu i frustracji. Szerzą się też teorie spiskowe, a zdobycie czystej wody do umycia rąk jest dla wielu ludzi wyzwaniem.

Choroba wciąż się rozprzestrzenia

Według władz sanitarnych kraju wciąż nie udało się opanować rozprzestrzeniania się choroby – 60-70 proc. nowych przypadków nie ma związku z tymi, które udało się prześledzić. Do opanowania choroby odznaczającej się wysokim stopniem zakaźności, takiej jak gorączka krwotoczna eboli, niezbędna jest identyfikacja łańcucha zakażeń. Dzięki temu możliwa jest czasowa izolacja osób, które miały kontakt z zakażoną osobą i uniemożliwienie rozprzestrzeniania się wirusa.

Gorączka krwotoczna ebola (ang. EVD - Ebola Virus Disease) jest wirusową chorobą zakaźną charakteryzująca się wysoką śmiertelnością. W zależności od szczepu wirusa umiera od 30 proc. do ponad 90 proc. zakażonych. Przeniesienie wirusa następuje przez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami osoby zakażonej. Człowiek może się też zarazić od zakażonych/padłych zwierząt.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Ebola
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: