Muzyczni giganci odwołują koncerty w Izraelu z powodu ataku na konwój

Niedziela, 6 czerwca 2010 (22:07)

Zespół rockowy Pixies, grupa hiphopowa Gorillaz i inne zespoły odwołały koncerty w Izraelu. Jako powód podały izraelski atak na flotyllę z pomocą dla Strefy Gazy. Zginęło w nim zginęło dziewięć osób.

Kultowa formacja Pixies, jedna z najbardziej wpływowych grup na amerykańskiej scenie alternatywnej, miała w środę wystąpić z koncertem w Tel Awiwie. Zawiadomiła jednak organizatora koncertu, że nie przybędzie na występ, nie podając konkretnych przyczyn. Organizatorzy wiążą jednak odwołanie z poniedziałkowym izraelskim atakiem na flotyllę z pomocą humanitarną dla Gazy.

W komunikacie przedstawiciel Pixies napisał: Pragniemy przeprosić jak najszczerzej naszych fanów w Izraelu, ale niezależne od nas wydarzenia sprzysięgły się przeciwko nam. Pixies wyrażają nadzieję, że nadejdą jeszcze lepsze czasy.

Organizator koncertu Szuki Weiss nazwał w niedzielę terroryzmem kulturalnym naciski wywierane na międzynarodowych artystów przez ugrupowania propalestyńskie, aby nie występować w Izraelu.

Zabicie przez izraelskich żołnierzy dziewięciu tureckich uczestników rejsu Flotylli Solidarności z Gazą spowodowało odwołanie również występów innych słynnych zespołów muzycznych i artystów.

W czwartek wieczorem, niemal w ostatniej chwili odwołały swe koncerty w Tel Awiwie dwie grupy brytyjskie: słynny zespół hiphopowy Gorillaz i punkowy - Klaxons.

Liczne ugrupowania deklarujące solidarność z Palestyńczykami żyjącymi od trzech lat w warunkach ścisłej blokady izraelskiej w Strefie Gazy, w tym również ugrupowania izraelskie, wezwały do bojkotu kulturalnego Izraela.

Także Elvis Costello, wielka postać rocka z lat 80., odwołał prezentację w Izraelu swego nowego albumu. Oświadczył w specjalnym komunikacie, że czyni to na znak protestu przeciwko "zastraszaniu i poniżaniu palestyńskich cywilów w imię bezpieczeństwa narodowego (Izraela)".

"Z przyczyn politycznych" wycofali się z zapowiedzianych koncertów w Izraelu legendarny wirtuoz-gitarzysta Carlos Santana i ojciec amerykańskiego rapu Gil Scott-Heron.

Wobec fali tych odwołań Moran Paz, rzeczniczka Szukiego Weissa, oświadczyła w niedzielę w wypowiedzi dla agencji AFP: Bojkot kulturalny, to kwestia wagi państwowej. I dodała: Władze Izraela powinny ująć sprawy w swoje ręce, aby wydać walkę tym, którzy robią wszystko, aby uniemożliwić artystom występowanie w naszym kraju.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24.pl on Facebook