„Musicie zachować w pamięci prawdę o Monte Cassino”. Uroczystości w 75. rocznicę bitwy

Sobota, 18 maja 2019 (17:33)
Aktualizacja: Sobota, 18 maja 2019 (19:47)

Od uroczystej mszy na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino rozpoczęły się centralne uroczystości w 75. rocznicę zwycięstwa żołnierzy 2. Korpusu Polskiego. W obchodach brali udział prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą oraz prezydent Włoch Sergio Mattarella.

Centralne uroczystości 75. rocznicy bitwy pod Monte Cassino rozpoczęły się w sobotę, o godz. 17. polową mszą świętą na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino, koncelebrowaną pod przewodnictwem biskupa polowego Wojska Polskiego generała Józefa Guzdka.

Za zdobycie tego wzgórza zapłacili bardzo wysoką cenę. Około tysiąca z nich poległo na polu walki i prawie 3 tys. zostało rannych. Tamtej wiosny czerwień maków na wzgórzu Monte Cassino stała się bardziej intensywna, gdyż, jak mówią słowa znanej pieśni, piły one polską krew - podkreślił biskup. Ale - jak zaznaczył - warto było przelewać krew, odnosić rany i składać swoje życie na ołtarzu wolności. Usychające i niszczone przez totalitaryzm niemiecki i sowiecki drzewo chrześcijańskiego kontynentu, zasadzone w tym miejscu przez św. Benedykta z Nursji, zostało podlane życiodajną krwią polskiego żołnierza. Z tej ofiary rodziła się Europa wolna, pełna szacunku dla każdego człowieka, powracająca do swych chrześcijańskich korzeni - mówił.

Jesteśmy na tym wojennym cmentarzu, aby na nowo odkryć, że dorodne ziarna wsiane w skalistą glebę pod lazurowym niebem Italii, choć obumarły, wydały obfity plon wolności. To była śmierć "ku przyszłości". Ofiara życia polskiego żołnierza miała sens. I nie poszła na marne. Tę prawdę należy przekazywać kolejnym pokoleniom. Był tego świadomy przed 50 laty gen. Władysław Anders, gdy przekazywał młodzieży polskiej z całego świata tradycje walki o wolność - mówił gen. Guzdek.


Biskup ocenił, że także dziś trzeba uczyć polską młodzież wierności wartościom, za które nasi ojcowie przelewali krew i oddawali swoje życie. Niech więc polscy żołnierze oraz harcerze i skauci tak licznie obecni na cmentarzu wojennym pod Monte Cassino, przejmą dziś odpowiedzialność za wolność od pokolenia, które walczyło w czasie II wojny światowej - apelował.

Gen. Guzdek podkreślił, że wszyscy chcemy żyć i pracować dla Polski, a jeśli zajdzie taka potrzeba, za przykładem naszych ojców, staniemy w obronie wolności naszej ojczyzny, gotowi przelewać krew i ofiarować swoje życie. Wierzymy jednak - i o to się modlimy - że pokój jest możliwy. Pragniemy pokoju. Chcemy we współpracy z wolnymi narodami Europy służyć sprawie pokoju - dodał.

"Dajemy świadectwo miłości i szacunku wobec bohaterów Monte Cassino"

To jest niesamowite miejsce. Ten kawałek ziemi, tutaj we Włoszech, tak bardzo polskiej. Ten cmentarz, na widok którego ściskają się serca, które zna każdy Polak. Te groby, bohaterów tamtej bitwy, którzy szli przez ziemie włoską, ale chcieli iść z ziemi włoskiej do polskiej (...) ale nie dotarli do niej. Zostali tutaj na tej ziemi, na tym cmentarzu, bo ona ich litościwie przytuliła - mówił prezydent Duda.

Do tych grobów do tych poległych przyszła dzisiaj Polska - dodał.

Andrzej Duda podziękował harcerzom za udział w uroczystości. Dziękuję, że dajemy tak wielkie świadectwo miłości do tych, którzy oddali życie za ojczyznę i wielkiego szacunku, jakim ta ojczyzna (...) ich darzy, ich ofiarę, ich bohaterstwo. Z całego serca wam za to dziękuje - powiedział polski prezydent.

Prezydent przemawiając podczas uroczystych obchodów 75. rocznicy bitwy o Monte Cassino, powiedział że to między innymi dzięki tej bitwie, Polska jest dziś "wolna, niepodległa, suwerenna (...) i Polska jest w Unii Europejskiej, jest częścią świata zachodniego, wolnego świata, demokratycznego świata, świata bez wojny - świata, o jakim z pewnością marzyli wtedy ci żołnierze".


Andrzej Duda podkreślił, że "to dzięki ich bohaterstwu i dzięki pieśniom, które o nich śpiewano i o wielkiej legendzie, która towarzyszyła opowieści o Monte Cassino, wszystkie kolejne pokolenia chciały wolnej, suwerennej, niepodległej Polski i pokolenie ich dzieci tę Polskę odzyskało".

Jak dodał, "to także dzięki temu jesteśmy dzisiaj częścią Unii Europejskiej, jesteśmy dzisiaj częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego".

To właśnie dzięki tamtej lekcji stworzono Unię Europejską, w której państwa mają blisko ze sobą współpracować, a narody bywać u siebie, odwiedzać się nawzajem i współtworzyć dobrobyt - podkreślił prezydent.

Tamta wojna, tamta bitwa - zwycięska dla nas Polaków, ale okupiona krwią - była dla Europy i świata wielką lekcją: nigdy więcej wojny, nigdy więcej ludzkiej tragedii spowodowanej przez czyjeś okrucieństwo, czyjąś żądzę władzy, potęgi, ziemi. Niech świat opiera się na wzajemnej współpracy i wzajemnym szacunku - taki świat chcemy dzisiaj budować - dodał Andrzej Duda.

Prezydent Włoch: Polscy żołnierze przyczynili się do budowy pokojowej i demokratycznej Europy

Mattarella powiedział, że Monte Cassino to "świątynia pamięci naszych narodów" - polskiego i włoskiego.

Pamięć ta została uwieczniona w słowach wyrytych na stelli wzniesionej na wzgórzu 593. Za wolność naszą i waszą, my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało - ziemi włoskiej, a serce - Polsce. W głębokim znaczeniu tego zdania zawarta jest istota przyjaźni łączącej Polskę i Włoch (...) Ci, którzy walczyli i polegli zrobili to, aby wyzwolić Italię spod władzy faszyzmu, aby możliwe było powstanie nowej Europy i aby po zburzeniu zbyt długo dzielących nas barier - nasze narody mogły czuć się bliskie, tak jak ma to miejsce dziś, wreszcie w wolnej od przemocy, konfliktów i ucisku dyktatur Europie - powiedział prezydent Włoch.

Mattarella zwracając się do weteranów walk o Monte Cassino, powiedział że przyczynili się oni do budowy pokojowej i demokratycznej Europy, w której obywatele mają swobodę działania.

Uroczystości w 75. rocznicę bitwy

Oprócz prezydentów Polski i Włoch, w obchodach uczestniczyli m.in.: minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, szef MSWiA Joachim Brudziński, szef MON Mariusz Błaszczak, szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, senator PiS i córka Władysława Andersa Anna Maria Anders, szef BBN Paweł Soloch, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak, prezydenccy ministrowie: Krzysztof Szczerski, Andrzej Dera, Wojciech Kolarski, posłanka PiS Małgorzata Gosiewska.

Podczas uroczystości odczytany został apel poległych; prezydent wraz z weteranami złożył też wieńce przy krzyżu Virtuti Militari. Kwiaty na grobie swojego ojca złożyła także Anna Maria Anders.

W trakcie uroczystości została odczytana odezwa do młodych w 75. rocznicę bitwy pod Monte Cassino przygotowana przez weteranów 2. Korpusu Polskiego. Musicie zachować w pamięci dla przyszłych pokoleń prawdę o bitwie o Monte Cassino, prawdę o naszym poświęceniu, o konaniu naszych kolegów, o desperacji, z jaką pokonywaliśmy terenowe przeszkody w morderczym ogniu nieprzyjaciela. To wszystko tkwi głęboko w naszych sercach, ale chcemy mieć pewność, że gdy ostatni z nas opuści ziemski padół, pozostaną następcy, którzy będą o tym pamiętać, że nawiedzą groby naszych kolegów i złożą Im hołd  - głosi odezwa.

Po zakończeniu głównych uroczystości, Andrzej Duda wraz z małżonką odwiedził opactwo benedyktynów, założone przez św. Benedykta, uważanego za pierwszego patrona Europy, o które toczyły się zacięte walki w 1944 r., a następnie spotkał się z weteranami i Polonią.

Bitwa o Monte Cassino

75 lat temu, 18 maja 1944 r., po niezwykle zaciętych walkach 2. Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa zdobył wzgórze Monte Cassino wraz ze znajdującym się na nim klasztorem. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Masyw Monte Cassino, wraz ze znajdującym się na wzgórzu klasztorem benedyktynów, był w czasie II wojny światowej kluczową niemiecką pozycją obronną na tzw. linii Gustawa, mającą uniemożliwić aliantom zdobycie Rzymu.

Zobacz również:

75 lat temu 2. Korpus Polski gen. Władysława Andersa zdobył wzgórze Monte Cassino

 


Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Sara Bounaoui