Miss USA zakpiła z konkurentek. „Są takie słodkie i udają, że mówią po angielsku”

Piątek, 14 grudnia 2018 (07:51)

Fala krytyki wylała się na Sarę Rose Summers – Miss USA po ksenofobicznych komentarzach, w których Summers zakpiła z konkurentek startujących w konkursie Miss Universe i niemówiących po angielsku.

Miss USA podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat konkurentek podczas transmisji na żywo na Instagramie. We wtorek 24-latka stwierdziła, że Miss Wietnamu "jest taka śliczna i udaje, że mówi po angielsku. Później pytasz ją o coś, a ona tylko uśmiecha się i potakuje".

Później Summers z współczuciem wypowiadała się o Miss Kambodży. Stwierdziła, że "nie zna ani słowa po angielsku i nikt nie mówi w jej języku".

"Wyobrażacie sobie, że nikt nie mówi w waszym języku? Francesca (Miss Australii) uznała, że to może być bardzo izolujące i dezorientujące. Biedna Kambodża" - stwierdziła.

Komentarze Summers spotkały się z ogromną krytyką w internecie. Jej wypowiedzi uznano za ksenofobiczne i pogardliwe. Padały też pytania, ile języków obcych zna Miss USA, ale odpowiedź trudno znaleźć.

W końcu w piątek Summers odpowiedziała na krytykę. "Konkurs Miss Universe to okazja dla kobiet z całego świata do poznania swoich kultur, doświadczeń życiowych i poglądów" - stwierdziła Summers na Instagramie.

"W momencie, kiedy chciałam skomplementować odwagę kilku moich koleżanek, powiedziałam coś, co może być postrzegane jako lekceważące, przepraszam. Nigdy nie zamierzałam skrzywdzić żadnej kobiety" - napisała Summers pod zdjęciem, na którym obejmuje inne uczestniczki konkursu Miss Universe.

Ponadto Amerykanka poinformowała, że rozmawiała już o całej sytuacji z Miss Kambodży i Miss Wietnamu.

Potwierdzeniem, że sytuacja się już uspokoiła, Miss Kambodży również opublikowała zdjęcie z Summers dodając podpisujące: " Mówię w języku miłości, szacunku i zrozumienia". "Udział w tym konkursie dał nam szansę na nauczenie się czegoś o innych kulturach". 

Konkurs Miss Universe zostanie rozstrzygnięty w niedzielę. W tym roku finał odbędzie się w Tajlandii.


Opracowanie:

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Nicole Makarewicz

RMF24