Miliony dzieci umierają, bo są za biedne, by żyć

Wtorek, 6 maja 2008 (09:23)

30 amerykańskich centów mogłoby uratować jedno życie dziecka. Tyle kosztują antybiotyki na zapalenie płuc, choroby, która jest największym zabójcą dzieci do piątego roku życia. Co roku na świecie z powodu biegunki i zapalenia płuc umiera prawie 10 mln maluchów - poinformowała organizacja Save the Children. Najgorzej jest w Afryce.

Dzieci cierpiące na biegunkę, drugą w kolejności najczęstszą przyczynę zgonów wśród małych dzieci, można by uratować zwykłym roztworem soli, cukru i potasu. Ale dostępu do tej najbardziej podstawowej opieki medycznej nie ma ponad 200 mln dzieci poniżej piątego roku życia.

Niemal wszystkie ofiary pochodzą z państw rozwijających się, a ryzyko zgonu z powodu braku dostępu do opieki medycznej jest dwukrotnie wyższe u biednych dzieci niż u bogatszych - czytamy w raporcie. Spośród 146 uwzględnionych w raporcie państw najlepszą opiekę zapewniają matce i dziecku Szwecja, Norwegia i Islandia. Ostatnie miejsce zajmuje Nigeria. Osiem z 10 państw zamykających listę leży w Afryce subsaharyjskiej. Aż cztery piąte matek traci tam za swego życia jedno z dzieci.

Najlepiej wśród 55 państw rozwijających się wypadają Filipiny, Peru i RPA, a najgorzej - oprócz Nigerii - Laos, Jemen, Czad, Somalia i Etiopia. 30 proc. dzieci w państwach rozwijających się jest pozbawionych tak podstawowych elementów opieki zdrowotnej jak opieka prenatalna, obecność wykwalifikowanej położnej przy porodzie czy szczepionki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM - newsroom