RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Milion dolarów za głos? Elon Musk może mieć poważne kłopoty po wyborach w USA

Autor: Publikacja: Środa, 15 lipca (17:35)

Elon Musk, jeden z najbogatszych ludzi świata, znalazł się w centrum poważnej afery wyborczej w stanie Wisconsin. Komisja wyborcza uznała, że miliarder najprawdopodobniej złamał prawo, rozdając wyborcom czeki na łączną kwotę miliona dolarów podczas kampanii do Sądu Najwyższego stanu w 2025 roku. Jak informuje CNN, sprawa trafiła już do prokuratury, która rozważa postawienie zarzutów karnych.

Milion dolarów za głos? Elon Musk może mieć poważne kłopoty po wyborach w USA
Elon Musk (fot. KARL MONDON/AFP/East News) /East News
  • Elon Musk został oskarżony przez komisję wyborczą stanu Wisconsin o możliwe złamanie prawa.
  • Miliarder miał rozdawać wyborcom czeki na łączną kwotę miliona dolarów podczas kampanii do Sądu Najwyższego w 2025 roku.
  • Kampania do Sądu Najwyższego Wisconsin w 2025 roku była najdroższą w historii USA.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Elon Musk, założyciel SpaceX i szef Tesli, od lat angażuje się w amerykańską politykę, jednak jego działania podczas wyborów do Sądu Najwyższego Wisconsin w 2025 roku wywołały prawdziwą burzę. Według ustaleń stanowej komisji wyborczej Musk miał wręczyć wyborcom czeki o łącznej wartości miliona dolarów, co może być uznane za próbę przekupstwa wyborczego – czyn zabroniony przez prawo stanu Wisconsin.

Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak do prokuratury w hrabstwie Brown trafiły dwa oficjalne zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Teraz to od lokalnych śledczych zależy, czy wobec miliardera zostaną wszczęte postępowania karne. Prokuratura ma 40 dni na podjęcie decyzji i poinformowanie komisji wyborczej o dalszych krokach.

Najdroższa kampania sądowa w historii USA

Wybory do Sądu Najwyższego Wisconsin w 2025 roku przejdą do historii nie tylko z powodu kontrowersji wokół działań Elona Muska, ale także z powodu rekordowych wydatków na kampanię. Szacuje się, że łączne nakłady na walkę o jedno miejsce w sądzie przekroczyły 100 milionów dolarów, co czyni tę kampanię najdroższą w historii amerykańskiego sądownictwa.

Musk i wspierane przez niego organizacje przeznaczyli co najmniej 20 milionów dolarów na wsparcie republikańskiego kandydata, Brada Schimela. Pomimo ogromnych nakładów finansowych, Schimel przegrał z kandydatką popieraną przez demokratów, Susan Crawford, aż o 10 punktów procentowych. Po tej porażce Musk zapowiedział znaczne ograniczenie wydatków na przyszłe kampanie polityczne.

Czeki rozdawane na wiecu i kontrowersyjne petycje

Kulminacją kontrowersji stał się wiec w Green Bay, gdzie Musk osobiście wręczał czeki wyborcom zaledwie kilka dni przed głosowaniem. Według informacji przekazanych przez komisję wyborczą, trzech mieszkańców Wisconsin otrzymało czeki bezpośrednio od miliardera, a jego komitet polityczny – America PAC – oferował dodatkowo 100 dolarów każdemu, kto podpisze petycję przeciwko tzw. aktywistycznym sędziom lub poleci ją innym.

Komisja wyborcza, składająca się z przedstawicieli obu głównych partii politycznych, uznała, że istnieje prawdopodobieństwo złamania prawa przez Muska. W uzasadnieniu wskazano, że jego działania mogły być próbą nakłonienia wyborców do udziału w głosowaniu poprzez oferowanie im korzyści majątkowych.

Reakcje prawne i polityczne

Działania Muska spotkały się z natychmiastową reakcją środowisk politycznych i organizacji społecznych. Rzecznik komisji wyborczej potwierdził, że sprawa została skierowana do prokuratury po głosowaniu 5 do 1 podczas zamkniętej sesji. Sprawa jest tym bardziej poważna, że w Wisconsin obowiązują surowe przepisy dotyczące przekupstwa wyborczego i nieuprawnionych loterii podczas kampanii.

Organizacja Wisconsin Democracy Campaign już złożyła pozew przeciwko Muskowi, domagając się zakazu oferowania przez niego jakichkolwiek płatności w przyszłych wyborach w tym stanie. Pozew zarzuca Muskowi i powiązanym z nim grupom naruszenie przepisów dotyczących przekupstwa wyborczego oraz organizowania nielegalnych loterii.

Musk broniąc się, mówi o wolności słowa

Prawnicy Elona Muska stanowczo odpierają zarzuty, twierdząc, że działania miliardera były formą wyrażania opinii i zachętą do aktywności obywatelskiej, a nie próbą bezpośredniego wpływania na wynik wyborów. W dokumentach sądowych argumentują, że wszelkie ograniczenia w tym zakresie naruszają konstytucyjne prawo do wolności słowa zarówno w Wisconsin, jak i w całych Stanach Zjednoczonych.

Podobne działania Musk podejmował już wcześniej – przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku jego komitet oferował milion dolarów dziennie wyborcom w Wisconsin i sześciu innych stanach za podpisanie petycji popierającej pierwszą i drugą poprawkę do konstytucji. Wówczas sąd w Pensylwanii uznał, że nie doszło do złamania prawa i pozwolił na kontynuowanie tej inicjatywy.

Wygrana Susan Crawford zapewniła liberalnej większości kontrolę nad Sądem Najwyższym Wisconsin, a w 2026 roku przewaga ta jeszcze wzrosła po zwycięstwie kolejnej kandydatki popieranej przez demokratów, Chris Taylor. Tymczasem przyszłość politycznego zaangażowania Elona Muska w tym stanie stoi pod znakiem zapytania. Jeśli prokuratura zdecyduje się postawić mu zarzuty, może to oznaczać koniec jego bezpośredniego udziału w kampaniach wyborczych w Wisconsin.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: