Miliarderzy przybyli do Londynu jachtami wartymi fortunę

Poniedziałek, 23 lipca 2012 (14:38)

Jachtami wartymi miliony dolarów przybyli do Londynu na igrzyska olimpijskie najbogatsi ludzie świata. W londyńskim porcie pojawiły się statki m.in. Billa Gatesa i Paula Allena. Prawdziwą perełką wśród statków zacumowanych na Tamizie jest jednak "Eclipse" - największy na świecie jacht należący do rosyjskiego oligarchy, Romana Abramowicza.

"Eclipse" to nie tylko jacht - to pływająca luksusowa rezydencja. Znajdują się nim dwa lądowiska helikopterów i tyle samo basenów. Właściciel może korzystać także z własnej łodzi podwodnej. Jacht jest wyposażony w system obrony przeciwrakietowej i kuloodporne szyby. To jednak nie wszystko - przed wścibskimi aparatami paparazzi rosyjskiego oligarchę i jego gości chroni specjalny system, który dzięki wiązkom laserowych sygnałów wykryje i unieszkodliwi aparat każdego fotoreportera. Nie wiadomo dokładnie, ile wart jest statek Abramowicza. Według różnych źródeł, budowa największego jachtu świata mogła kosztować między 450 mln a 1,2 mld dolarów.

Siedziby na wodzie wybrali dla siebie także współzałożyciele firmy Microsoft. W bezpośredniej bliskości obiektów olimpijskich zacumował na Tamizie zacumował jacht Paula Allena. Specjaliści szacują wartość tej łodzi na ok. 130 mln dolarów. Szef firmy, Bill Gates, swój jacht zacumował nieco dalej. Z charakterystyczną dla siebie skromnością wybrał miejsce oddalone od stadionu o kilka kilometrów.

Zarząd portu londyńskiego już cieszy się na gigantyczne zyski. Każdy właściciel statku pozostawionego w porcie za możliwość zacumowania na Tamizie będzie musiał zapłacić co najmniej 150 tys. dolarów.

Zobacz film o jachcie Romana Abramowicza

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Bogdan Frymorgen