Krążące w sieci nagrania pokazują ludzi przepływających z marokańskiego brzegu w kierunku Ceuty. Część z nich korzystała z dmuchanych kół i innych prowizorycznych środków wypornościowych. Inni mieli sforsować bramę w ogrodzeniu granicznym, a następnie pobiec w głąb miasta.
Rzecznik Guardia Civil przekazał agencji Reutera, że migranci „masowo przedostawali się od strony morza” przez falochron Tarajal. Nie podał jednak szacunkowej liczby osób.
Ceuta, razem z Melillą, jest jedynym lądowym odcinkiem granicy Unii Europejskiej z Afryką. Obie hiszpańskie autonomiczne eksklawy są regularnie miejscem prób nielegalnego przedostania się do Europy.
Zamknięte sklepy i obawy mieszkańców
W wielu częściach Ceuty zamknięto sklepy - podaje Reuters. Przedsiębiorcy obawiają się zakłóceń porządku i twierdzą, że siły policyjne mogą nie wystarczyć do zapewnienia bezpieczeństwa.
Nie otwieram dziś po południu, ponieważ sytuacja jest bardzo napięta. Najpierw muszę chronić swój biznes i rodzinę – powiedział Reutersowi Enrique Serrano, właściciel sklepu z odzieżą w centrum miasta.
Jak relacjonował, po sforsowaniu ogrodzenia około północy przez przejście miały w ciągu kilku minut przedostać się setki osób. Na zdjęciach i nagraniach widać było również migrantów wznoszących okrzyki: „Niech żyje Hiszpania”.
Szef lokalnych władz Ceuty Juan Jesus Vivas zaapelował do rządu centralnego w Madrycie o ogłoszenie stanu nadzwyczajnego w związku z masowym napływem migrantów. Regionalne władze zwróciły się także o wysłanie wojska oraz zamknięcia granicy z Marokiem.
Hiszpańskie ministerstwo obrony oświadczyło najpierw, że nie ma obecnie planów skierowania armii do Ceuty. Później jednak w komunikacie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformowano, że siły zbrojne wyślą 60 członków swojego personelu, by wesprzeć wysiłki policji w Ceucie.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez zapewnił w serwisie X, że jego rząd jest „w pełni skoncentrowany” na natychmiastowej reakcji oraz przygotowaniu działań, które mają możliwie szybko przywrócić normalne funkcjonowanie miasta.
Wraca spór o politykę migracyjną
Sprawa wywołała reakcję opozycji. Lider konserwatywnej Partii Ludowej Alberto Nuñez Feijoo ocenił, że sytuacja w Ceucie ma charakter kryzysu bezpieczeństwa narodowego.
Rządzący socjaliści prowadzą politykę uznawaną za jedną z bardziej otwartych wobec migrantów w Europie. Niedawno uruchomiono program umożliwiający legalizację pobytu około 500 tys. osób przebywających w kraju bez dokumentów. Prawicowe ugrupowania argumentują, że zachęci to kolejne osoby do przyjazdu do Hiszpanii.
Na początku miesiąca hiszpański Sąd Najwyższy orzekł, że osoby przechwycone na morzu podczas próby dotarcia do Ceuty lub Melilli nie mogą być automatycznie odsyłane na podstawie szczególnych przepisów granicznych obowiązujących w tych eksklawach.
MSW Hiszpanii podało, że współpracuje z władzami Maroka w sprawie wzrostu liczby nielegalnych przekroczeń granicy. Resort zapowiedział natychmiastowe deportacje osób, które dostały się do Ceuty nielegalnie, i oskarżył siatki przemytnicze o wykorzystywanie wyroku sądu do zachęcania migrantów do podróży.
Według organizacji pomagających migrantom, wśród osób przekraczających granicę są obywatele Maroka i państw Afryki Subsaharyjskiej, w tym całe rodziny. Aktywiści wskazują, że wiele osób nadal gromadzi się w marokańskim mieście Fnideq, położonym w pobliżu Ceuty.
Sytuacja w Ceucie komentowana jest następująco:
To absolutny chaos. Granica całkowicie się zawaliła - stwierdził w rozmowie z „The Guardian” Rachid Sbihi, szef stowarzyszenia reprezentującego funkcjonariuszy Guardia Civil.
Santiago Abascal, lider skrajnie prawicowej partii Vox, nazwał wydarzenia w hiszpańskiej eksklawie „inwazją”.
Włochy rozważają zawieszenie strefy Schengen z Hiszpanią.