Meksyk wzmacnia granice. Chce ograniczyć napływ migrantów

Czwartek, 6 czerwca 2019 (23:10)

Meksyk wyśle 6 tys. żołnierzy na swoją południową granicę, aby wzmocnić ją przed napływem migrantów z Ameryki Środkowej - poinformował Reuters, powołując się na źródła zbliżone do rozmów w Waszyngtonie w sprawie kryzysu migracyjnego.

Jak pisze Reuters, deklaracją tą Meksyk chce przekonać Waszyngton do odstąpienia od karnych ceł na meksykański import, które miałyby wejść w życie 10 czerwca.

Wcześniej także minister spraw wewnętrznych Meksyku Olga Sanchez Cordero oświadczyła, że jej kraj zamierza wzmocnić południową granicę i ograniczyć napływ migrantów z Gwatemali, Hondurasu i Salwadoru. Nikt nie może naruszać naszych praw i suwerenności naszego kraju, wkraczając na terytorium Meksyku często w sposób bardzo agresywny - powiedziała.

Nawiązała w ten sposób do środowych wydarzeń, gdy meksykańscy policjanci i agenci imigracyjni zablokowali pochód około 1000 imigrantów z Ameryki Środkowej, którzy szli autostradą w południowym Meksyku.

Narodowy Instytut Migracji w Meksyku poinformował, że 420 migrantów z zatrzymanej grupy zgodziło się na przewiezienie do ośrodka w mieście Tapachula, gdzie zostaną poddani procedurom administracyjnym. Jak pisze agencja AP pozostali uchodźcy uciekli przed służbami bezpieczeństwa, niektórzy z nich skierowali się z powrotem w kierunku granicy z Gwatemalą.

Meksykański rząd poinformował również w czwartek, że zablokował konta bankowe osób, podejrzanych o udział w handlu ludźmi i organizowanie karawan nielegalnych migrantów. W komunikacie wydanym przez ministerstwo finansów podano, że służby wywiadowcze zidentyfikowały 26 osób podejrzanych o "prawdopodobne zaangażowanie w przemyt migrantów i organizowanie nielegalnych karawan".

Czwartek jest drugim dniem negocjacji w sprawie groźby nałożenia karnych ceł na meksykański import. Rozmowy w Waszyngtonie są efektem niespodziewanej zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa z 30 maja o wprowadzeniu od 10 czerwca karnych ceł na importowane z Meksyku towary o wartości ok. 350 mld USD. Na początek taryfy mają wynosić 5 proc. i stopniowo - jeśli władze Meksyku nie powstrzymają fali nielegalnych imigrantów - mają wzrosnąć do 25 proc. w październiku.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Sara Bounaoui