Media: Zamknięto anglo-amerykańską szkołę w Moskwie. MSZ: To kłamstwo

Piątek, 30 grudnia 2016 (10:02)

Rosyjskie władze nakazały zamknięcie anglo-amerykańskiej szkoły w Moskwie. To pierwsza widoczna odpowiedź na wprowadzenie przez USA sankcji przeciwko Rosji - poinformowała CNN, powołując się na zbliżonego do sprawy przedstawiciela USA. Rosyjskie MSZ jednak temu zaprzecza.

W placówce uczyły się dzieci pracowników ambasad USA, Wielkiej Brytanii i Kanady, a także dzieci innych obcokrajowców. Agencja Interfax poinformowała, że według ostatnich danych uczyło się tam ok. 1,2 tys. dzieci anglojęzycznych dyplomatów i biznesmenów. Szkoła została założona w 1949 roku.

Rzeczniczka rosyjskiego resortu dyplomacji Maria Zacharowa uważa, że doniesienia CNN są nieprawdą. To kłamstwo. Biały Dom jest wściekły i zaczął zmyślać - napisała na Facebooku. 

Zamknięty został także dom wypoczynkowy pracowników amerykańskiej ambasady w Sieriebrianym Borze niedaleko rosyjskiej stolicy.

Wkrótce po ogłoszeniu przez Waszyngton wprowadzenia sankcji przeciwko Moskwie ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii napisała na Twitterze, że działania prezydenta Baracka Obamy stanowią "zimnowojenne deja vu".

W czwartek Obama poinformował o wydaleniu 35 Rosjan, których amerykańska administracja podejrzewa o działalność wywiadowczą pod przykrywką działalności dyplomatycznej, i nałożeniu sankcji m.in. na Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego (GRU). Sankcje i wydalenie dyplomatów to następstwo oskarżeń pod adresem Rosji o ingerowanie w listopadowe wybory prezydenckie w USA i nękanie amerykańskich dyplomatów w Rosji.

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM/PAP