RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Matka i córka utonęły, próbując ratować 7-latka. Wakacyjna tragedia rodziny

Opracowanie: Publikacja: Piątek, 24 lipca (11:22)

41-letnia kobieta i jej 15-letnia córka straciły życie, próbując uratować siedmioletniego chłopca, który zaczął tonąć podczas kąpieli w nadmorskiej miejscowości West Mersea w południowo-wschodniej Anglii. „Jesteśmy bardzo wstrząśnięci. Nie potrafimy tego wyjaśnić” – powiedział BBC członek rodziny.

Matka i córka utonęły, próbując ratować 7-latka. Wakacyjna tragedia rodziny
Mieszkańcy składają kwiaty na plaży, gdzie doszło do tragedii (źródło zdjęcia Lawrie/LNP/Shutterstock) /East News
  • Rodzina spędzała wakacje na wybrzeżu Essex, gdy doszło do dramatycznego wypadku w wodzie.
  • 41-letnia nauczycielka i jej córka zginęły, próbując ratować 7-latka; chłopiec walczy o życie w szpitalu.
  • Co dokładnie wydarzyło się na plaży i jak reaguje lokalna społeczność?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Do tragedii doszło w środę. Wczoraj w mediach zaczęły się pojawiać informacje o tożsamości ofiar i okolicznościach akcji ratunkowej.

Matiur Rahman, szwagier 41-latki przekazał, że około 10 członków rodziny spędzało wakacje na wybrzeżu Essex. Spokojny odpoczynek został jednak przerwany.  Nagle pojawiła się wielka fala – mówił. 

Według ustaleń policji, kobieta i jej córka rzuciły się na pomoc spokrewnionemu z nimi 7-latkowi, który miał trudności w wodzie. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe oraz przechodnie, którzy rzucili się do wody, by pomóc poszkodowanym. Wśród nich byli nastolatkowie pracujący w pobliskiej kawiarni oraz ratownik medyczny poza służbą.

Kobiet nie udało się uratować. 7-latek w stanie krytycznym w szpitalu. W sumie cztery osoby zostały przewiezione do szpitala, w tym jedna helikopterem ratunkowym.

Na tym etapie wierzymy, że kobiety próbowały pomóc siedmioletniemu chłopcu, który napotkał trudności w wodzie – poinformował detektyw inspektor Al Pitcher. Dodał, że funkcjonariusze rozmawiali z „dziesiątkami” świadków, aby ustalić okoliczności tragedii i poprosił każdego, kto ma dodatkowe informacje, o kontakt z policją. 

Ofiary zostały zidentyfikowane jako 41-letnia nauczycielka Shally Rahman i jej nastoletnia córka Samiha Rahman. Mężem Shaliny Rahman jest Mansur Rahman, lider Jubo Dal UK, zagranicznego skrzydła młodzieżowego Partii Nacjonalistycznej Bangladeszu w Wielkiej Brytanii. 

Szwagier Shally, Matiur Rahman, mówił BBC o ogromnym szoku i bólu, jaki przeżywa rodzina. Cała moja rodzina jest, jakby, bez słów. Jesteśmy bardzo wstrząśnięci. Nie potrafimy tego wyjaśnić – powiedział.

Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham odniósł się do tragedii podczas wizyty w Harlow. Określił śmierć kobiet jako bardzo smutną i podziękował służbom ratunkowym za ich wysiłki. 

„Jeśli nie znasz tego terenu, może być bardzo niebezpiecznie”

Mieszkańcy West Mersea są głęboko poruszeni tragedią. Leonie Powling, jedna z nastolatek pomagających na miejscu, opisała dramatyczną walkę o życie: Zrobiliśmy, co mogliśmy

Jej ojciec, radny Carl Powling, zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo przypływów w tym rejonie: Jeśli nie znasz tego miejsca, może być bardzo niebezpiecznie – stwierdził. 

To po prostu tak druzgocące – mówiła Claire Douglas, mieszkanka okolicy. Po prostu wpadasz w panikę myśląc – „nie mogę nic fizycznie zrobić” – po prostu stoisz i patrzysz – opowiadała o byciu świadkiem tragedii.

Miejscowy kościół św. Piotra i św. Pawła został otwarty dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia i modlitwy po tragedii. Serca nam pękają na myśl o tych, którzy zginęli, oraz o ich rodzinach i przyjaciołach– powiedziała wielebna Jo Parrott.


Źródło: RMF24
Tagi: tragedia
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: