Masakra w szkole w Kerczu. "Uczniowie poświęcali się, by inni mogli uciec"

Czwartek, 18 października 2018 (06:44)
Aktualizacja: Czwartek, 18 października 2018 (10:44)

​Liczba ofiar śmiertelnych strzelaniny w szkole w Kerczu na kontrolowanym przez Rosję Krymie wzrosła do 21 osób - ogłosiła lokalna administracja. Wciąż wiele ofiar znajduje się w szpitalach na oddziale intensywnej terapii.

Jak podkreśla szefowa sztabu operacyjnego Weronika Skworcowa, ofiary śmiertelne ataku w większości znajdowały w miejscu eksplozji ładunku wybuchowego. Dodatkowo ponad 50 osób zostało rannych. Wszyscy trafili do szpitali.

Kilka osób znajduje się na oddziałach intensywnej terapii, z czego niektóre z nich są w śpiączce. 

Do ataku w technikum w Kerczu doszło w środę. 18-letni uczeń Wladislaw Rosljakow zaczął strzelać z karabinu, a następnie zdetonował ładunek wybuchowy w stołówce. Nastolatek po wszystkim popełnił samobójstwo - jego ciało znaleziono w bibliotece.

Świadkowie wspominają mrożące krew w żyłach sceny. Gdy zaczął strzelać, niektórzy uczniowie zaczęli się poświęcać, by odwrócić uwagę, by inni mogli uciec - wspomina nauczyciel Wladislaw Mirosznikow. Dodał, że niektórzy wyskakiwali z okien z drugiego piętra, by uciec przed napastnikiem.

Najbardziej makabryczne sceny miały jednak miejsce w stołówce, w której eksplodował plecak wypchany materiałami wybuchowymi z metalowymi odłamkami.

Jedna z dziewczyn miała urwaną nogę poniżej kolana... Po prostu nie wiem, jak to wszystko opisać - mówi jeden ze świadków w rozmowie z rosyjskimi mediami.

Jak informują rosyjskie agencje, Rosljakow otrzymał pozwolenie na broń we wrześniu. Wtedy też zakupił karabin, a 13 października - 150 nabojów. Śledczy będą teraz badali, w jaki sposób zdobył pozwolenie, do którego potrzebne są liczne badania. By zyskać takie uprawnienia, należy najpierw przejść badania psychiatryczne, neurologiczne i okulistyczne, a następnie uzyskać zgodę oficera policji okręgowej.

Według jego kolegów, Rosljakow był odludkiem i nie miał bliskich przyjaciół. Uczył się dobrze, aczkolwiek mówił, że nienawidzi szkoły i nauczycieli. Dawał także do zrozumienia, że się na nich zemści. Jego znajomi wspominają także, że 18-latek eksperymentował z materiałami wybuchowymi.

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24