RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Lotnisko w Katanii zamknięte na dłużej. Największy kryzys od 20 lat

Opracowanie: Publikacja: Piątek, 14 sierpnia 2026 (06:57)

Do godziny 2:00 w sobotę przedłużono zamknięcie lotniska w Katanii na Sycylii z powodu aktywności wulkanu Etna - ogłosiła w czwartek spółka zarządzająca tym największym na wyspie portem lotniczym. Obecny paraliż uznano za największy w ostatnich 20 latach.

Lotnisko w Katanii zamknięte na dłużej. Największy kryzys od 20 lat
Wulkan Etna paraliżuje ruch na lotnisku w Katanii na Sycylii (Fot. AA/ABACA) /PAP/EPA
  • Lotnisko w Katanii na Sycylii pozostanie zamknięte do godziny 2:00 w sobotę z powodu aktywności wulkanu Etna.
  • To największy paraliż w ostatnich 20 latach.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Piątek jest siódmym dniem blokady pracy lotniska w Katanii spowodowanego emisją pyłów wulkanicznych, które uniemożliwiają lądowania i odloty. Spółka zarządzająca lotniskiem w wydanym oświadczeniu podkreśliła, że kontynuuje działania kryzysowe związane z erupcją wulkanu, która, jak zaznaczyła, ma istotny wpływ na funkcjonowanie całego systemu portów lotniczych na wyspie.

Zamknięcie lotniska przedłużono do godziny 2:00 w sobotę. Poinformowano także, że od 6 do 12 sierpnia na inne sycylijskie lotniska przekierowano około 630 lotów, by utrzymać połączenia z wyspą.

„W tym samym okresie na lotnisku w Katanii planowano 1974 loty, z których 36 procent zostało odwołanych w związku z rozwojem sytuacji oraz koniecznością wprowadzenia ograniczeń operacyjnych. Dane potwierdzają wyjątkową skalę sytuacji kryzysowej, najpoważniejszej w ciągu ostatnich 20 lat pod względem wpływu na infrastrukturę lotniskową, ale również zdolność systemu do uruchomienia rozwiązań alternatywnych i obsłużenia, dzięki koordynacji między sycylijskimi lotniskami, znacznej części lotów, których dotyczyły zakłócenia”- głosi komunikat, cytowany przez Ansę.

Relacja Polaka, który utknął na Sycylii

Wiadomo, że duża część ruchu przeniosła się na inne sycylijskie lotniska. Mieliśmy wylecieć we wtorek. Okazało się nagle, że nasz lot został odwołany. Zaczęliśmy szukać alternatywnego powrotu do domu. Szukaliśmy promów, połączenia komunikacją zastępczą, autobusami, wynajęcia samochodu. Wszystko było zapchane, bo ludzie spanikowali i chcieli uciekać z Katanii. Miała być zapewniona opieka, załatwiony hotel, transport do tego hotelu. Nie było nic z tym zrobione. Musieliśmy wszystko załatwić na własną rękę. Kazano nam zebrać rachunki i potem odwoływać się w formie reklamacji - powiedział w rozmowie z RMF FM Pan Bogdan - Polak, który po kilku dniach oczekiwania ostatecznie trafił na drugą stronę wyspy - do Palermo. 

Reporter RMF FM Stanisław Pawłowski dowiedział się, że największym problemy dla osób, które utknęły na Sycylii, nie jest zmiana lotniska, lecz brak jasnych informacji.  

To, co się dzieje, nie pokrywa się z tym, co jest obiecywane. Była obiecywana pomoc, jakiekolwiek wsparcie - nie ma tego. Ogólnie zamieszanie jest bardzo duże i najgorszy jest brak przepływu informacji. Ktoś by powiedział: pojedziecie do Palermo, poczekacie, będzie (lot - red.), to byśmy wiedzieli, a tutaj tak naprawdę: będzie lot, nie będzie, brać kwaterę? Jakiekolwiek newsy pojawiały się na grupach, forach albo od spotkanych Polaków, którzy tu byli. Każdy coś wiedział, coś usłyszał i powstały grupy, które sobie przekazują wzajemnie te informacje - stwierdził. 

Cała Europa czeka, żeby stąd wyjechać

Przekazał także, że był taki moment w Katanii, gdzie idąc miastem opadał czarny pył. 

Dla nas to było takie abstrakcyjne wrażenie. Taki - nie wiadomo skąd - drobny pyłek, który się osadzał, czarny i po chwili człowiek cały był nim pokryty. Twarz, włosy, ubrania. Tutaj są ludzie z całej Europy. Wszystkie loty z Katanii zostały przeniesione do Palermo i na lotnisku jest tygiel narodów. Nie tylko Polacy. Cała Europa czeka, żeby stąd wyjechać. Trzeba Włochów pochwalić - pociągi z Katanii do Palermo były darmowe. Powiedziano nam, że jak mamy karty pokładowe, które świadczą o tym, że mamy miejsce w samolocie, to oni przewożą turystów za darmo - dodał. 

 Skala zjawiska jest ogromna: w ciągu tygodnia w Katanii planowano prawie 2 tysiące lotów, z czego odwołano aż 36 procent rejsów. 


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: