Nowe regulacje umożliwią prywatnym podmiotom prowadzenie działalności m.in. w zakresie sprzedaży paliw, usług farmaceutycznych i optycznych, prowadzenia domów opieki oraz importu pojazdów. W określonych przypadkach będą mogły również angażować się w sektor naftowy, górniczy oraz produkcję energii z odnawialnych źródeł.
Obecnie na Kubie działa już ponad 15 tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw. Od momentu dopuszczenia prywatnej działalności w 2021 roku ich znaczenie systematycznie rośnie. Do końca 2025 roku odpowiadały one za ponad połowę krajowego handlu detalicznego.
Tutaj państwo chce zachować kontrolę
Rząd podkreśla jednak, że najważniejsze obszary pozostaną pod kontrolą państwa – zaznacza agencja AFP. Bezpłatna opieka szpitalna nadal będzie finansowana ze środków publicznych, a system edukacji zachowa swój państwowy charakter. Jednocześnie dopuszczono prywatną działalność w takich dziedzinach jak opieka nad dziećmi, nauka języków obcych czy korepetycje. W rękach państwa pozostaną również media, telekomunikacja, bezpieczeństwo oraz inne strategiczne sektory.
Oddech od centralnego planowania
Zmiany wynikają z pakietu 176 reform przyjętego przez kubański parlament 18 czerwca. Przepisy mają otworzyć niemal wszystkie gałęzie gospodarki, w tym rolnictwo i bankowość, na działalność prywatnych przedsiębiorców. Jest to jedna z najbardziej znaczących zmian w kierunku odejścia od modelu centralnie planowanej gospodarki socjalistycznej.
Reformy są wprowadzane w okresie poważnych trudności gospodarczych. Kuba od miesięcy zmaga się z niedoborami żywności, paliw, leków i wody pitnej oraz częstymi przerwami w dostawach energii elektrycznej. Na sytuację kraju wpływają amerykańskie sankcje oraz polityka wywierania maksymalnej presji prowadzona przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.