Księżniczka Latifa jest "pod opieką w domu". Dubaj odpowiada na apel ONZ

Sobota, 20 lutego (09:15)

Zjednoczone Emiraty Arabskie, za pośrednictwem swojej ambasady w Londynie, zapewniły, że księżniczka Latifa, córka władcy Dubaju przebywa "pod opieką w domu". To odpowiedź na apel Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka o przedstawienie dowodu życia księżniczki. BBC opublikowało wcześniej nagranie, w którym córka szejka Dubaju mówi, że jest przez niego więziona oraz że boi się o swoje bezpieczeństwo i życie. Media zaalarmowali przyjaciele Latify, zaniepokojeni faktem, że od pewnego czasu nie mają z nią kontaktu.


Rodzina królewska Dubaju twierdzi, że księżniczka Latifa "jest pod opieką w domu", "wspierana przez swoich bliskich i lekarzy".

"Mamy nadzieję, że w swoim czasie wróci do życia publicznego" - można przeczytać w oświadczeniu wydanym w imieniu władcy Dubaju przez ambasadę Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Londynie.

Nie dołączono do niego jednak żadnego zdjęcia czy nagrania wideo, które by potwierdzało, że księżniczka Latifa żyje. Nie ma w nim też wzmianki na temat stanu jej zdrowia.

Kenneth Roth, szef Human Rights Watch, pozarządowej organizacji zajmującej się ochroną praw człowieka, określił oświadczenie dubajskiej rodziny królewskiej mianem przykrywki.

Kampania "Uwolnić Latifę"

W marcu 2018 roku księżniczka Latifa została zatrzymana przez komandosów podczas próby ucieczki z Dubaju. Chciała wyzwolić się spod kontroli ojca. Udało jej się pontonem dopłynąć do statku, który miał ją zabrać w dalszą podróż. Wkrótce jacht został jednak zaatakowany przez wysłanych przez jej ojca komandosów. Latifa została odurzona, a następnie zabrana do Dubaju.

Serwis BBC opublikował kilka dni temu nagranie, które Latifa potajemnie wysyłała do swoich przyjaciół. Córka władcy Dubaju twierdzi, że od tamtego czasu jest przez niego więziona. W nagraniu księżniczka mówi, że boi się o swoje bezpieczeństwo i życie.

"Chcę tylko być wolna" - powiedziała księżniczka - "Codziennie martwię się o swoje bezpieczeństwo i życie".

Latifa wyjaśniła, że jest w willi zamienionej w więzienie. Dodała, że nagrywa filmy w łazience, bo to jedyne pomieszczenie, w którym może się zamknąć.

Tajne wiadomości ustały, a przyjaciele księżniczki wezwali Organizację Narodów Zjednoczonych do działania.

Te poprosiły jej ojca, jednego z najbogatszych ludzi na świecie, szejka Mohammeda bin Raszid al Maktuma, władcę Dubaju, a zarazem wiceprezydenta i premiera Zjednoczonych Emiratów Arabskich, o dowód na to, że Latifa żyje. 

Latifa nie jest pierwszą kobietą, która uciekła od szejka Dubaju. W 2019 roku zbiegła do Niemiec jedna z jego sześciu żon, księżna Haya.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Joanna Potocka

RMF24