Kryzys klimatyczny. Szef Banku Anglii ostrzega przed konsekwencjami

Poniedziałek, 30 grudnia 2019 (17:29)

Szef Banku Anglii, Mark Carney, ostrzega przed ignorowaniem zmian klimatycznych. Zazwyczaj takie apele wydają uczeni, tym bardziej wypowiedź jednego z czołowych finansistów jest godna odnotowania. Carney zgadza się z analizą uczonych, dodaje do niej ostrzeżenie z perspektywy stabilności rynków finansowych.

Zdaniem Marka Carney, inwestujący w koncerny eksploatujące gaz i ropę naftową powinni wziąć na siebie część odpowiedzialności. Udzielając wywiadu BBC, przyznał on że firmy finansowe zaczęły zmieniać model lokowania pieniędzy, ale zmiana ta nie przebiega w wystarczająco szybko, by uzyskać zerowy poziom emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku.

NIE PRZEGAP: Ojciec Grety Thunberg dla BBC: Byłem przeciwny jej działalności

Jeśli mamy osiągnąć ten cel, przeobrazić się musi cała światowa gospodarka, łącznie z sektorem energetycznym - powiedział szef Banku Anglii. Za kilka tygodnie Kanadyjczyk przestanie pełnić tę funkcję i wcieli się w rolę specjalnego wysłannika ONZ do spraw zmian klimatycznych i finansów. Jego zdaniem, jeśli koncerny energetycznie nie dostosują się do wymogów obecnego kryzysu, w przyszłości ich akcie mogą się stać bezwartościowe. To może mieć poważny wpływ na globalny obraz stabilności finansowej, na przykład na wysokość wypłacanych emerytur.

Jaki masz plan działania?

Mark Carney wziął udział w programie radia BBC, którego gościnnie naczelnym redaktorem była szwedzka działaczka ekologiczna Greta Thumberg. Jego zdaniem proces ograniczania inwestycji w koncerny eksploatujące surowce naturalne, takie jak gaz i ropa naftowa, przebiega zbyt wolo. W dodatku zaczęto otwierać nowe kopalnie węgla kamiennego.

Biorąc pod uwagę obecne prognozy, średni poziom temperatury na Ziemi do roku 2050 może podnieść się nawet o 3,8 procent. Zdaniem uczonych, taka zmiana oznaczałby wzrost poziomu mórz i oceanów o 9 m, co bezpośrednio zagroziłoby życiu 760 milionów mieszkańców kuli ziemskiej. Jaki masz plan działania? - to pytanie jakie powinien sobie zadać każdy dyrektor firmy wydobywczej, każdej instytucji finansowej, każdy menadżer funduszu powierniczego - powiedział na antenie BBC Mark Carney. Jego zdaniem jest to także kwestia przejrzystości do jakiej upoważnieni są ludzie inwestujący swe pieniądze w nadziei, że przyniosą im one odpowiednie korzyści.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Czy podgrzane emocje na pewno schłodzą klimat? 

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Bogdan Frymorgen

Nicole Makarewicz