W opublikowanym w środę wywiadzie nowy głównodowodzący ukraińskiej armii, generał Michaiło Drapaty, miał dopuścić się – według rosyjskich mediów – „ekstremistycznych wypowiedzi” wobec Rosjan oraz obrazić mieszkańców Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, nazywając ich „nieświadomą ludnością” i sugerując, że wśród nich jest wielu przestępców.
Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow stwierdził, że generał Drapaty „odpowie za swoje słowa” - podaje RIA Nowosti. Pieskow podkreślił, że takie wypowiedzi potwierdzają – według Kremla – słuszność prowadzenia tzw. specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie. Przewodniczący rosyjskiego Komitetu Śledczego Aleksandr Bastrykin polecił poddać wypowiedzi ukraińskiego generała prawnej ocenie.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało słowa Drapatego za dowód „nazistowskiej natury reżimu w Kijowie”. Przedstawiciele Rosji wezwali międzynarodowe organizacje, w tym ONZ, do zwrócenia uwagi na „systemową linię” ukraińskich władz, dopuszczających się - według Moskwy - rasistowskiej i ksenofobicznej retoryki.
W 2023 roku rosyjski Komitet Śledczy postawił generałowi Drapatemu zarzuty zaocznie, oskarżając go o dowodzenie ostrzałami cywilnych miejscowości w Donbasie w latach 2017 i 2019, w wyniku których miało zginąć lub zostać rannych 154 osoby.
Ostre słowa Drapatego w wywiadzie sprzed lat
Wywiad z generałem Drapatym został nagrany w 2023 roku przez kanał YouTube Ukrainer W, jednak jego pełna wersja ujrzała światło dzienne dopiero 22 lipca 2026 roku. W rozmowie, która była częścią projektu dokumentalnego o 72. Brygadzie Zmechanizowanej, Drapaty odniósł się do nastrojów panujących wśród żołnierzy po aneksji Krymu i wybuchu walk w Donbasie. Słowa nowego głównodowodzącego ukraińskiej armii odbiły się szerokim echem na Zachodzie i w Rosji.
Na początku, szczerze mówiąc, pojawił się pewien strach, bo nic nie było pewne – mówił Drapaty. – Ale ostatecznie zobaczyliśmy rezultat. Nie można ich nawet nazwać sąsiadami. To naród, wraz z jego przywództwem, który nie ma prawa istnieć. Nic cywilizowanego nie pojawiło się tam przez tysiąc lat – dodał, odnosząc się do Rosji.
W tym samym wywiadzie generał Drapaty skrytykował dotychczasową politykę Ukrainy wobec Donbasu. Jego zdaniem regiony Doniecka i Ługańska przez lata były zaniedbywane pod względem ukrainizacji, co doprowadziło do powstania grupy mieszkańców pozbawionych świadomości narodowej.
Wielu ludzi w tych regionach nie chciało pracować, oczekiwali „czegoś za nic” i było im obojętne wobec tego, w jakim kraju żyją – stwierdził Drapaty, powołując się na własne rozmowy z lokalnymi mieszkańcami.
21 lipca prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił dymisję dotychczasowego dowódcy naczelnego, generała Ołeksandra Syrskiego, i powołał na to stanowisko Mychajło Drapatego.
Nowy dowódca wcześniej kierował Połączonymi Siłami Zbrojnymi Ukrainy, a swoją karierę wojskową rozpoczął w 72. Brygadzie Zmechanizowanej.
W 2014 roku dowodził 2. Batalionem Zmechanizowanym, który walczył we wschodniej Ukrainie. Niedawno sieć obiegło nagranie, na którym widać kierowany przez Drapatego wóz bojowy piechoty (BWP), który rozjeżdża blokadę zamontowaną przez separatystów na ulicach Mariupola.