Kuba po raz kolejny bez zasilania
Do awarii doszło w niedzielę o godz. 22:43 (04:43 w poniedziałek czasu polskiego) – przekazało na platformie X kubańskie ministerstwo energii i górnictwa. Resort wskazał, że „uruchomiono wszystkie procedury mające na celu przywrócenie działania sieci energetycznej”.
Z kolei państwowa firma Union Electrica de Cuba (UNE) poinformowała na platformach społecznościowych jedynie o „całkowitym odłączeniu” krajowego systemu elektroenergetycznego.
W ciągu ostatnich tygodni przerwy w dostawach prądu w stolicy Kuby, Hawanie, trwały ponad 30 godzin z rzędu, natomiast w głębi kraju mogą się one przeciągać nawet do kilku dni.
Jak interwencja USA w Wenezueli odbiła się na Kubie?
Kuba regularnie doświadcza całkowitych lub częściowych przerw w dostawach prądu z powodu przestarzałej infrastruktury i niedoboru paliwa. System opiera się na siedmiu elektrowniach cieplnych, które mają ponad 40 lat i są w różnym stopniu zużyte. W dodatku kraj od pięciu lat zmaga się poważnym kryzysem gospodarczym.
Przerwy w dostawach prądu nasiliły się od stycznia, gdy Stany Zjednoczone, po obaleniu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, objęły Kubę blokadą naftową. Utrudnia ona dostawy paliwa do elektrowni i generatorów awaryjnych, które zazwyczaj działają na importowanym oleju napędowym.
Wenezuela od dawna była głównym dostawcą ropy dla Kuby, a import z Meksyku również został wstrzymany w obliczu rosnącej presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA Donald Trump uważa, że rządzona przez partię komunistyczną Kuba, położona 150 kilometrów od wybrzeża Florydy, stanowi „nadzwyczajne zagrożenie” dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Wielokrotnie ostrzegał, że może „przejąć nad nią kontrolę”.