Komisja wyborcza ogłosiła zwycięstwo Maduro w wyborach prezydenckich

Poniedziałek, 21 maja 2018 (05:27)

​Obecny lewicowy prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zwyciężył w niedzielnych przyspieszonych wyborach prezydenckich - ogłosiła Narodowa Rada Wyborcza (CNE). Jego rywale zapowiedzieli, że nie uznają wyniku wyborów.

Rada poinformowała, że po przeliczeniu wyników z 93 proc. lokali wyborczych Maduro uzyskał ok. 68 proc. głosów, a jego najgroźniejszy rywal Henri Falcon - ok. 22 proc. na Maduro oddało głosy 5,8 mln uprawnionych do głosowania, a na Falcona - 1,8 mln. Frekwencja przy urnach wyniosła 46,1 proc.

Zwolennicy Maduro w stolicy kraju - Caracas powitali zwycięstwo ich kandydata tańcami na ulicach w pobliżu pałacu prezydenckiego Miraflores i odpaleniem ogni sztucznych.

Tymczasem Falcon oświadczył, że nie uzna wyniku wyborów ze względu na liczne nieprawidłowości w ich przeprowadzeniu.

Zaliczył do nich m. in. umieszczenie ponad 13 tys. punktów kolportujących prorządowe materiały propagandowe w pobliżu lokali wyborczych.

W rozmowie z dziennikarzami po zamknięciu lokali wyborczych Falcon oświadczył też, że jego szanse zmniejszył także apel opozycji bojkotu wyborów.

Opozycja wezwała do bojkotu ponieważ uważa - podobnie jak większość społeczeństwa - że wynik wyborów był z góry przesądzony na korzyść obecnego prezydenta.

Z tych samych powodów do powtórzenia głosowania wezwał inny kandydat do prezydentury pastor Javier Bertucci.

Maduro odwoływał się głównie do swych zwolenników w najbiedniejszych okręgach wyborczych, które - jak pisze Reuters - pozostają bastionem rządu mimo szalejącej inflacji i coraz dotkliwszych braków rynkowych napędzających wielocyfrową inflację. Przed kamerami telewizji Maduro zapewniał, że "proces wyborczy pozwoli wkroczyć Wenezueli w etap stabilizacji politycznej".

Stany Zjednoczone, podobnie jak wiele innych krajów, uznały wybory w Wenezueli za nieprawomocne.

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Kryzys w Wenezueli