W pobliżu bazy Luftwaffe pod Hanowerem niemieckie służby odnalazły szczątki rozbitego drona. Jak informuje dziennik „Bild”, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa, bezzałogowiec rozbił się na terenie niezamieszkanym, co pozwoliło uniknąć zagrożenia dla okolicznych mieszkańców.
Służby w akcji
Na miejscu wciąż pracują eksperci, którzy zabezpieczają teren i poszukują pozostałych części maszyny. Na razie nie udało się ustalić, do kogo należał dron ani w jakim celu znalazł się tak blisko strategicznej bazy wojskowej. Niemieckie służby podkreślają, że nie ma żadnych przesłanek wskazujących na bezpośrednie zagrożenie dla ludności.
Wcześniejsze incydenty
Przypomnijmy, że 1 września rząd Niemiec oficjalnie obarczył Rosję odpowiedzialnością za próbę zamachu na lotnisku w Lipsku. Wtedy to dron wyposażony w zapalnik i materiał wybuchowy został odnaleziony w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego An-124. Na szczęście nie doszło do eksplozji.