Irlandzko-rosyjska afera szpiegowska

Wtorek, 1 lutego 2011 (16:07)

Irlandia wydali z kraju dyplomatę ambasady Rosji w Dublinie. To rosyjscy agenci stoją za kradzieżą dokumentów tożsamości sześciu irlandzkich obywateli, które zostały wykorzystane w działalności szpiegowskiej w USA.

"Działania rosyjskich służb wywiadowczych związane z tym fałszerstwem i faktyczna kradzież tożsamości sześciu obywateli irlandzkich są absolutnie nie do przyjęcia" - podkreśliło MSZ Irlandii. Ambasadora Rosji w Dublinie powiadomiono, że akredytacja jednej z osób z jego personelu została cofnięta i że dyplomata został poproszony o opuszczenie Irlandii w wyznaczonym terminie.

"Swymi dzisiejszymi działaniami rząd po raz kolejny dał jasno do zrozumienia, że nie będzie tolerował (...) wykorzystywania sfałszowanych paszportów irlandzkich przez agentów obcego państwa" - głosi komunikat MSZ Irlandii. Reuters pisze, że irlandzkie paszporty są bardzo cenione przez tajnych agentów i ugrupowania terrorystyczne z powodu neutralnego statusu Irlandii.

W czerwcu 2010 roku rząd Irlandii zażądał od Izraela odwołania jednego z pracowników ambasady w Dublinie. Chodziło o wykorzystanie ośmiu podrobionych paszportów irlandzkich do zamachu na

jednego z przywódców palestyńskiego Hamasu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM/PAP