RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Iran zaatakuje Ukrainę? Sytuacja na świecie zaczyna się mocno komplikować

Autor: Publikacja: Wtorek, 28 lipca (18:19)

Według analizy portalu Defence UA, Iran dysponuje pociskami balistycznymi, które teoretycznie mogłyby dosięgnąć terytorium Ukrainy bezpośrednio ze swojego terytorium. Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) poinformowało, że nie posiada oficjalnych danych potwierdzających doniesienia o przygotowaniach do ewentualnego ataku. Rzecz w tym, że niezależnie od tego, czy atak nastąpi, czy nie - sytuacja na świecie właśnie bardzo mocno się skomplikowała.

Iran zaatakuje Ukrainę? Sytuacja na świecie zaczyna się mocno komplikować
Dwie Iranki na tle pocisku balistycznego w trakcie obchodów 46. rocznicy rewolucji islamskiej (fot. Nur Photo) /East News

Irańskie władze twierdzą, że ukraińskie siły przeprowadziły atak na irański statek handlowy na Morzu Kaspijskim, w wyniku którego zginął jeden członek załogi, a drugi został ranny. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi nazwał działania Kijowa „rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego” i zapowiedział, że Iran zastrzega sobie prawo do odpowiedzi. Również Rosja, której zależałoby na rozszerzeniu konfliktu, potępiła atak, uznając go za wymierzony w Iran. Władze w Teheranie zapowiedziały już konsultacje z sojusznikami, w tym z Moskwą.

Niedługo później Wołodymyr Zełenski skomentował groźby Teheranu, mówiąc, że Iran już od dawna prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie. Prezydent odwołał się do powszechnie znanego faktu udzielania przez Irańczyków wsparcia technologicznego i sprzętowego Rosji (np. drony typu Szahed).

Kijów początkowo nie chciał wziąć odpowiedzialności za incydent. Według Radia Wolna Europa (RFE), ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) potwierdziła jednak, że drony uderzyły w rosyjski kuter rakietowy „Molnyja” oraz dwa statki towarowe – Port Olja 2 i Begej – które były objęte międzynarodowymi sankcjami i wykorzystywane do transportu między Iranem a Rosją. Jaki ładunek przenoszony jest na tych okrętach, nie jest jasne, ale bardzo prawdopodobne, że chodzi o transporty sprzętu wojskowego.

Eksperci - na których powołuje się Radio Wolna Europa - wskazują, że atak Ukrainy mógł być skoordynowany z izraelskimi służbami wywiadowczymi, które mają rozbudowaną sieć informacyjną w regionie.

Izrael dysponuje doskonałymi danymi wywiadowczymi na temat Iranu, podczas gdy Ukraina ma silny interes w zakłóceniu irańsko-rosyjskiej współpracy wojskowej - mówi Saeid Golkar, ekspert ds. irańskiej armii i profesor na Uniwersytecie Tennessee w Chattanooga.

Eksperci cytowani przez RFE podkreślają, że atak na irański statek to znacząca zmiana taktyki Kijowa i jasny sygnał, że Ukraina nie zamierza tolerować wsparcia Iranu dla Rosji. Zdaniem analityków, Iran ma ograniczone możliwości bezpośredniego odwetu na Ukrainie i może sięgnąć po działania pośrednie, takie jak cyberataki, wsparcie dla Rosji czy działania wywiadowcze. A jednak w ostatnich dniach w ukraińskich i zagranicznych mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się niepotwierdzone informacje o rzekomych przygotowaniach Iranu do przeprowadzenia ataku rakietowego. 

Iran posiada zdolność ataku balistycznego na Ukrainę

Według analizy portalu Defence UA, Iran dysponuje pociskami balistycznymi, które teoretycznie mogłyby dosięgnąć terytorium Ukrainy.

Przechwycenie takich rakiet przez ukraińską obronę byłoby bardzo trudne i wymagałoby dysponowania systemami, które stacjonują w Izraelu i USA, takich jak THAAD, Arrow-2 lub bardziej zaawansowane pociski przechwytujące. Obecnie Ukraina dysponuje ograniczonymi możliwościami w zakresie zwalczania pocisków balistycznych średniego zasięgu.

Iran posiada kilka typów pocisków balistycznych średniego zasięgu, które mogłyby zagrozić Ukrainie. Wśród nich wymienia się przede wszystkim:

  • Shahab-3 – zasięg do 2 000 km,
  • Emad – zasięg do 1 700 km,
  • Ghadr – zasięg do 2 000 km,
  • Sejjil – zasięg do 2 000–2 500 km.

Zasięg tych pocisków pozwala teoretycznie na przeprowadzenie ataku na cele w południowej i centralnej Ukrainie bez opuszczania terytorium Iranu.

Użycie irańskich pocisków balistycznych przeciwko Ukrainie byłoby poważną eskalacją, ale wymagałoby nie tylko decyzji politycznej, ale także odpowiedniego przygotowania logistycznego i technicznego. Iran wyczerpał też znaczną ilość zapasów rakiet w trakcie kolejnych ostrzałów Izraela. Późniejsze bombardowania instalacji rakietowych przez Amerykanów również zmniejszyły możliwości ofensywne Teheranu. Przez to, choć zagrożenie dramatycznego rozszerzenia konfliktu z Bliskiego Wschodu na Europę istnieje, oceniane jako mało prawdopodobne.

 

Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) poinformowało, że nie posiada oficjalnych danych potwierdzających doniesienia o planowanym ataku rakietowym Iranu. Centrum zapewniło, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a w przypadku pojawienia się wiarygodnych i oficjalnych informacji, zostaną niezwłocznie przekazane opinii publicznej.

Skomplikowana gra Ukrainy

Atak Ukraińców na cele irańskie nastąpił tuż przed planowaną wizytą Zełenskiego w USA. Jest jasne, że taki ruch spodoba się Donaldowi Trumpowi, który próbuje wszelkimi dostępnymi środkami i bez większych sukcesów, wywierać presję na Teheran. Ukraina już de facto jest włączona w konflikt na Bliskim Wschodzie, bo niedługo po rozpoczęciu amerykańskiej interwencji w cieśninie Ormuz, do państw Zatoki Perskiej, sprzymierzonych z USA, przybyli ukraińscy specjaliści od dronów, którzy zaoferowali usługi obrony przed tanimi, ale niszczycielskimi bezzałogowcami konstrukcji irańskiej. Niedługo później, mimo początkowo niechętnego stosunku Trumpa do sprawy Ukrainy, Stany Zjednoczone rozpoczęły zakrojoną na bardzo szeroką skalę współpracę z Kijowem w zakresie najnowszych technologii pola walki - głównie dronowych.

Eksperci podkreślają, że działania Ukrainy wpisują się w szerszy kontekst rywalizacji na Bliskim Wschodzie i mogą wpłynąć na relacje Waszyngtonu z Kijowem, Izraelem, państwami Zatoki Perskiej i Iranem.

 

Z drugiej strony ten atak ukraińskich dronów na Morzu Kaspijskim może stawiać administrację w Waszyngtonie w niewygodnej pozycji, z której trudno będzie wyjść z twarzą. Nicole Grajewski, ekspertka ds. stosunków rosyjsko-irańskich z Sciences Po, mówi dla RFE, że Amerykanie za wszelką cenę unikają jasnej odpowiedzi na pytanie, czy Rosja pomaga Iranowi w wojnie. Uderzenie w jednostki kursujące ze sprzętem wojskowym między Rosją i Iranem jest bezpośrednim i jasnym wskazaniem, że Moskwa jest bezpośrednio zaangażowana w wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Przez to Ukraińcy jednym atakiem dodali kolejny poziom złożoności do wybitnie skomplikowanych relacji na linii USA-Rosja-Iran-Izrael-Ukraina.

Administracja Trumpa „chce oddzielić te dwie wojny od siebie” – powiedziała Grajewski. „Im bardziej te dwie wojny się ze sobą przeplatają, tym trudniej będzie uzasadnić niektóre działania polityczne (USA) wobec Ukrainy”.

 


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: