Jeszcze niedawno władze Iranu stanowczo sprzeciwiały się udziałowi innych państw w operacjach rozminowywania cieśniny Ormuz. Oficjalne komunikaty Teheranu wykluczały jakąkolwiek zagraniczną interwencję w tym zakresie. Jednak – jak donoszą źródła dyplomatyczne – podczas nieoficjalnych rozmów w ostatnich tygodniach Iran zaczął rozważać możliwość współpracy z krajami europejskimi.
Zmiana stanowiska może być elementem szerszej strategii mającej na celu przywrócenie normalnego ruchu statków przez Ormuz. Eksperci podkreślają, że dopuszczenie europejskich specjalistów do rozminowania cieśniny może również ułatwić negocjacje pokojowe ze Stanami Zjednoczonymi.
Międzynarodowa presja i plany koalicji
Administracja amerykańska od dłuższego czasu wywiera presję na Wielką Brytanię i Francję, by te przejęły inicjatywę w tworzeniu międzynarodowej koalicji morskiej. Celem jest zabezpieczenie cieśniny Ormuz i zapewnienie swobodnego przepływu surowców energetycznych. Jednak europejscy sojusznicy podkreślają, że warunkiem ich zaangażowania jest trwałe zawieszenie broni w regionie.
W najbliższym czasie w Londynie ma odbyć się międzynarodowa konferencja poświęcona sytuacji w Ormuzie. Według doniesień, głównym tematem rozmów będzie możliwość utworzenia koalicji, która wykorzysta okręty wojenne, jednostki do rozminowywania oraz drony, by przywrócić bezpieczeństwo na tym strategicznym szlaku.
Kluczowy punkt na mapie światowej energetyki
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych punktów na mapie globalnego handlu ropą naftową i gazem skroplonym (LNG). Przed wybuchem konfliktu, który rozpoczął się pod koniec lutego, przez Ormuz przepływało około 20 procent światowego zużycia tych surowców. Po zablokowaniu cieśniny przez Iran, ruch statków został niemal całkowicie wstrzymany, a setki jednostek utknęły na okolicznych wodach.
Blokada Ormuzu doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy na światowych rynkach.