Minister Laurent Nunez powiedział w telewizji TF1, że tegoroczne pożary to „sytuacja bezprecedensowa, przekraczająca tę, jaką znamy z 2022 roku”.
Nunez powiedział także, że ogień kieruje się w stronę Bordeaux. Jak dodał, miasto nie jest obecnie zagrożone i zapewnił, że władze zrobią wszystko, by je chronić.
Nie wymienił, jakie okoliczne miejscowości może objąć ewakuacja. Według dziennika „Le Parisien” chodzi o cztery gminy: Saint-Medard-en-Jalles, Martignas, Saint-Jean-d’Illac et Saint-Aubin. Leżą one na zachód od Bordeaux.
Dymy z pożarów dotarły do Bordeaux
Jak zaznacza „Le Parisien”, wiatr obecnie kieruje ogień w kierunku aglomeracji Bordeaux. „Le Figaro” relacjonuje, że dymy z pożarów dotarły do miasta. Dym wyczuwalny jest nawet w centrum.
Premier Francji Sebastien Lecornu zwołał w piątkowy wieczór spotkanie międzyresortowej grupy kryzysowej.
Pożar w Żyrondzie
Pożar w Żyrondzie zaczął się w środę w rejonie miejscowości Saumos. Podsycany przez wiatr, rozprzestrzenił się bardzo szybko po terenach porośniętych gęstym sosnowym lasem. Dotarł do sąsiednich miejscowości: Le Porge i Lege-Cap-Ferret, leżących na północ od zatoki Arcachon. Nad tą zatoką znajduje się bardzo uczęszczany przez turystów półwysep Cap Ferret, oddzielający zatokę od Oceanu Atlantyckiego. W piątek zarządzono całkowitą ewakuację z tego rejonu.
Prezydent Emmanuel Macron napisał na platformie X w nocy z czwartku na piątek, że Francja zwróciła się o uruchomienie unijnego mechanizmu ochrony ludności. Dodał, że spodziewa się wkrótce wsparcia lotniczego z Chorwacji, Portugalii, Czech i Słowacji.