Agencja AFP poinformowała w środę, że decyzję o deportacji Fiodorowej wydało francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Dokument został przekazany adwokatowi dziennikarki.
Jak podał „Libération”, resort uznał, że obecność Fiodorowej we Francji „stanowi szczególnie poważne i aktualne zagrożenie dla porządku publicznego”. W uzasadnieniu wskazano, że jej działalność szkodzi interesom państwa.
Według francuskich władz Fiodorowa miała być „przekaźnikiem kampanii dezinformacyjnych organizowanych przez władze rosyjskie” i przyczyniać się do rozpowszechniania „dezinformacyjnej i destabilizującej narracji”.
Fiodorowa od 2017 roku kierowała RT France, francuskojęzyczną filią rosyjskiej państwowej telewizji RT. Unia Europejska objęła RT sankcjami po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej agresji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
RT France zakończyła działalność w 2023 roku. Fiodorowa pozostała jednak we Francji i rozpoczęła współpracę z prawicową stacją CNews oraz radiem Europe 1. Oba media należą do grupy medialnej biznesmena Vincenta Bollorégo.
W 2024 roku jej zezwolenie na pobyt we Francji zostało przedłużone na 10 lat.
Sprawa wypowiedzi o wojnie w Ukrainie
W maju europosłanka Valérie Hayer złożyła skargę do francuskiego regulatora mediów Arcom. Dotyczyła ona wypowiedzi Fiodorowej w CNews, gdzie komentowała wystąpienie Władimira Putina.
Rosyjska dziennikarka mówiła wówczas, że Zachód „zadecydował o przedłużeniu konfliktu” w Ukrainie. Taka interpretacja jest zbieżna z przekazem rosyjskich władz, które obarczają państwa zachodnie odpowiedzialnością za trwającą wojnę.
AFP, powołując się na źródło zbliżone do sprawy, podała, że Fiodorowa ma również zakaz wjazdu na terytorium Niemiec. Przed przeprowadzką do Francji pracowała właśnie w tym kraju.
W 2023 roku sankcje wobec Fiodorowej wprowadziła Ukraina.