Francja: Bitwa wyborcza przenosi się do sieci

Wtorek, 2 marca 2010 (07:50)

Francuskie partie polityczne zmieniają propagandowe metody przed zbliżającymi się wyborami regionalnymi. Młodzi politycy próbują za wszelka cenę przyciągnąć uwagę znudzonych tradycyjnymi mityngami wyborców - choćby rozbierając się prawie do naga w miejscach publicznych.

"Męski striptiz z politycznym przesłaniem" - tak centryści z Ruchu Demokratycznego (MoDem) nazywają swój nowy, rozpowszechniany w internecie film propagandowy, w którym młody działacz rozbiera się - czy też raczej jest rozbierany - w paryskim metrze. Przesłanie filmu można streścić następująco - jeżeli lewica znowu wygra wybory w regionie paryskim, to młodzieży nie starczy pieniędzy nawet na to, żeby się ubrać.

Kilka stacji dalej ekolodzy (Europe Ecologie) zaproponowali zestresowanym pasażerom metra darmowe masaże - nakłaniając ich, by żyli w harmonii z naturalnym środowiskiem. Akcja trwała tylko kilka minut - bo tyle czasu wystarczyło, by ja sfilmować i umieścić w sieci.

Socjaliści stworzyli natomiast w internecie interaktywną mapę Francji, na której przeciwnicy Nicolasa Sarkozy’ego umieszczają wszystkie wyborcze gafy obozu prezydenckiego.

Do pierwszej tury wyborów regionalnych we Francji pozostały już tylko niecałe dwa tygodnie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Marek Gładysz