RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Fatalne wieści dla Europy. Ofensywa Huti zagraża dostawom ropy naftowej

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 10 września 2026 (18:05) Aktualizacja: Czwartek, 10 września 2026 (19:20)

Huti przejęli kontrolę nad miastem Mokka nad Morzem Czerwonym - informuje Reuters. Zdobycie tego portowego miasta pozwoli jemeńskim bojownikom zintensyfikować ataki na strategicznie ważną cieśninę Bab al-Mandab, łączącą Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Tym szlakiem wodnym transportowana jest do Europy znaczna część ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Fatalne wieści dla Europy. Ofensywa Huti zagraża dostawom ropy naftowej
Bojownicy Huti w Sanie, stolicy Jemenu, na zdjęciu z 10 września 2026 r. (fot. YAHYA ARHAB) /PAP/EPA
  • Wspierani przez Iran rebelianci Huti zajęli Mokkę i jedną z wysp archipelagu Hanisz, zbliżając się do strategicznie ważnej cieśniny Bab al-Mandab.
  • Ich działania mogą zagrozić żegludze na Morzu Czerwonym, jednym z kluczowych szlaków transportu ropy naftowej.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W ostatnich dniach doszło do eskalacji walk między rebeliantami Huti a siłami jemeńskiego rządu, będącego sojusznikiem Arabii Saudyjskiej. Konflikt ten stanowi drugi, obok wojny Stanów Zjednoczonych z Iranem, teatr działań wojennych zagrażający globalnym dostawom energii.

W czwartek wspierani przez Iran Huti dotarli do strategicznie ważnego archipelagu Hanisz na Morzu Czerwonym - poinformował Reuters. Agencja AFP doprecyzowała, że rebelianci zajęli jedną z wysp - Dżazirat Dżabal Zukar, leżącą na północny zachód od cieśniny Bab el-Mandab.

Tego samego dnia antyrządowi bojownicy zajęli Mokkę, miasto położone w pobliżu tego strategicznie ważnego szlaku wodnego. Świadkowie, cytowani przez AFP, widzieli rebeliantów wkraczających do miasta i wznoszących okrzyki: „śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi”.

Tym samym Huti poczynili duże postępy na drodze do uzyskania kontroli nad cieśniną Bab al-Mandab, leżącą na jednym z najważniejszych na świecie szlaków dla statków przewożących surowce. Huti mają dążyć do opanowania całego jemeńskiego wybrzeża Morza Czerwonego.

Cieśnina Bab al-Mandab - dlaczego jest tak ważna?

Cieśnina Bab al-Mandab, zwana Bramą Łez ze względu na niebezpieczne warunki nawigacyjne, stanowi południowe wyjście z Morza Czerwonego. Leży między Jemenem na Półwyspie Arabskim a Dżibuti i Erytreą na wybrzeżu afrykańskim. Cieśnina jest cennym celem dla Huti, którzy kontrolują najgęściej zaludnione obszary Jemenu oraz znaczną część północy kraju.

Przez Morze Czerwone wiedzie jeden z najważniejszych na świecie szlaków transportu ropy naftowej i paliw z Zatoki Perskiej do basenu Morza Śródziemnego (przez Kanał Sueski lub rurociąg SUMED na egipskim wybrzeżu Morza Czerwonego), a także surowców kierowanych do Azji.

Zablokowanie tego wąskiego przejścia odcięłoby producentów ropy z Zatoki Perskiej - w tym energetyczne mocarstwo, jakim jest Arabia Saudyjska - od głównych szlaków żeglugowych, zwłaszcza że Iran de facto zamknął już cieśninę Ormuz, przed amerykańsko-irańską wojną będącą głównym morskim szlakiem dla transportu energii między Azją a Europą.

Jemeński analityk Fuad Mussed podkreślił w rozmowie z telewizją Al-Dżazira, że Huti dążą do zbliżenia się do cieśniny Bab al-Mandab, aby zagrozić żegludze morskiej. Mają na celu utrzymanie cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab pod wpływem Iranu i wykorzystanie ich jako narzędzia nacisku przeciwko mocarstwom regionalnym i międzynarodowym.

Huti zapewnili, że transport przez cieśninę Bab al-Mandab jest bezpieczny i odbywa się bez zakłóceń. Rzecznik prasowy rebeliantów Mohammed Abdulsalam zastrzegł jednocześnie, że zapewnienie o bezpiecznej żegludze nie obejmuje okrętów z Arabii Saudyjskiej.


Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: