"Europa się pomyliła w sprawie Białorusi"

Poniedziałek, 29 września 2008 (15:50)

Europa się pomyliła, rozpoczynając rozmowy z reżimem Aleksandra Łukaszenki przed wyborami, które okazały się farsą - twierdzi białoruska opozycja. Uładzimir Łapkowicz z Białoruskiego Frontu Narodowego powiedział reporterowi RMF FM, że opozycjoniści mają wiele dowodów możliwych fałszerstw.

Opozycja mówi o masowych nieprawidłowościach. Wymienia m.in. zmuszanie ludzi do przedterminowego głosowania i niedopuszczanie międzynarodowych obserwatorów do liczenia głosów. Ponadto w wielu obwodach wykryto czyste karty do głosowania, podpisane przez wszystkich członków komisji.

Rozmowy Zachodu z reżimem były przedwczesne - ocenia Łapokowicz. Świadczą o tym wyniki wyborów. Oni nie były ani wolne, ani demokratyczne. Do tego obietnice, które wygłaszali białoruscy urzędnicy niektórym unijnym politykom zupełnie się nie potwierdziły - zaznacza.

Zdaniem działacz BFN Łukaszenka wykorzystał pozorowany dialog z Zachodem do poprawy swej pozycji w kraju, a także pogroził Moskwie, że może obrać prozachodni kurs.

Białoruska Centralna Komisja Wyborcza potwierdziła, że żaden kandydat opozycji nie został wybrany deputowanym we wczorajszych wyborach parlamentarnych. Wyniki głosowania mocno rozczarowały Unię Europejską. Zdaniem OBWE wybory te nie spełniły demokratycznych standardów. czytaj więcej

Białoruska Centralna Komisja Wyborcza potwierdziła, że żaden kandydat opozycji nie został wybrany deputowanym w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Wyniki głosowania mocno rozczarowały Unię Europejską i Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM - newsroom