RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Eksplozja drona w pobliżu gazociągu w Bułgarii. Jest stanowisko Kijowa

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 8 sierpnia 2026 (21:58)

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zajęło stanowisko w sprawie drona, który naruszył przestrzeń powietrzną Bułgarii i eksplodował niedaleko gazociągu, który łączy Turcję z Ukrainą. Kijów zapewnił, że nie skierował w tę stronę bezzałogowca. Wcześniej bułgarski MON podał, że ten typ dronów jest używany przez ukraińskie siły zbrojne, dodając jednak w swoim oświadczeniu, że nie ma powodu, by sądzić, że incydent był celowy.

Eksplozja drona w pobliżu gazociągu w Bułgarii. Jest stanowisko Kijowa
Miejsce nieopodal którego doszło do incydentu; fot. MIHAIL IVANOV /AFP/East News
  • Ukraińskie MSZ zaprzeczyło, jakoby Ukraina skierowała drona, który naruszył przestrzeń powietrzną Bułgarii i eksplodował w polu słoneczników, ale niedaleko gazociągu łączącego Turcję z Ukrainą.
  • W ostatnich miesiącach w krajach Europy Wschodniej, które należą do NATO i wspierają Ukrainę, nasiliły się incydenty z udziałem bezzałogowców.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Operacja pod obcą flagą?

Ukraina poinformowała, że pozostaje w ścisłym kontakcie ze stroną bułgarską w celu wyjaśnienia okoliczności incydentu z dronem, który o poranku eksplodował przy gazociągu łączącym Turcję z Ukrainą.

Siły Obronne Ukrainy nie skierowały żadnych środków ataku w stronę Bułgarii i pozostają w kontakcie z władzami w Sofii w celu wyjaśnienia okoliczności eksplozji na terytorium bułgarskim nieznanego bezzałogowca – oświadczył rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj.

Podkreślił, że Kijów jest w pełni otwarty na współpracę z Bułgarią w celu ustalenia szczegółów. 

Należy podkreślić, że pierwotną przyczyną wszystkich tego rodzaju incydentów jest wojna Rosji przeciwko Ukrainie, która trwa już piąty rok, jest celowo przedłużana przez Moskwę i stanowi zagrożenie nie tylko dla Ukraińców, lecz niestety także dla innych narodów i państw – podkreślił rzecznik ukraińskiego MSZ.

Bezzałogowiec wybuchł w bliskiej odległości posterunku granicznego na granicy z Rumunią w Kardamie, na północnym wschodzie Bułgarii. Doszło do tego w odległości kilometra od tłoczni gazu Gazociągu Transbałkańskiego. 

Nie ma ofiar - podał premier Bułgarii Rumen Radew, dodając, że warkot drona usłyszeli funkcjonariusze rumuńskiej straży granicznej, po czym patrol bułgarskiej policji poinformował o „silnej eksplozji, której towarzyszył czarny dym”. Według Radewa urządzenie nie zostało wykryte wcześniej przez żadne z dwóch państw. 

Zaznaczył, że wykrycie i neutralizacja tych dronów stanowią poważne wyzwanie.

Jedno jest pewne: dron przenosił znaczną ilość środków wybuchowych, skoro słyszano go z odległości i spowodował tak dużo czarnego dymu - zauważył premier.

 


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: