Jak poinformowała agencja MTI, dzik dostał się pod kabinę maszynisty i został tam uwięziony. Mimo potrącenia zwierzę nadal żyło. W internecie opublikowano również nagranie pokazujące, jak dzik pojawił się w centrum Budapesztu, a następnie zszedł ruchomymi schodami na stację metra.
„Z powodu wypadku między placem Deak Ferenc a dworcem Deli kursuje autobus zastępczy zamiast pociągów metra linii M2” – poinformował zarząd komunikacji miejskiej w Budapeszcie, BKK, na swoim profilu na Facebooku.
Do zdarzenia odniósł się również burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony.
„Z powodu dzika konieczne było zorganizowanie dodatkowych autobusów na trasie linii metra M2. Sam bym nie uwierzył, że kiedykolwiek będę musiał pisać o czymś takim... Nikt jeszcze nie wie, jak dzik znalazł się na stacji metra przy Placu Kossutha” - zaznaczył.
Władze Budapesztu zapewniły, że służby miejskie pracują nad jak najszybszym przywróceniem normalnego funkcjonowania komunikacji.