Dziennikarz miał opowiadać o powodzi. Zaatakowała go wielka... świnia

Wtorek, 26 listopada 2019 (20:47)

​Nietypowy incydent podczas kręcenia programu telewizyjnego w Grecji. Podczas relacji z powodzi dziennikarza opowiadającego o sytuacji zaatakowała... świnia.

Reporter Lazos Mantikos relacjonował sytuację po powodzi, która miała miejsce w regionie Attyki. Kiedy prowadzący program "Dzień Dobry Grecjo" postanowili się z nim połączyć na żywo, mężczyzny nie było w kadrze. Operator po chwili go jednak "znalazł" - dziennikarz uciekał przed... świnią.

Reporter wciąż próbował poinformować oglądających telewizję o stanie regionu po powodzi. Agresywne zwierzę, które najprawdopodobniej uciekło z jednej z farm, nie dawało mu jednak spokoju i próbowało go ugryźć w pośladki.

George, słyszycie mnie? Mamy tutaj pewien problem. Jest tutaj świnia, która nas ściga od rana - mówił Mantikos do prowadzących w studiu.

Dziennikarze próbowali zachować powagę, gdyż chodzi o poważną tragedię w rejonie, jednak powstrzymanie chichotów okazało się niemożliwe.

Relację na żywo przerwano, kiedy wszyscy zrozumieli, że świnia jest zbyt dużym kłopotem dla reportera. 

ZOBACZ: Prosiak z "ludzką twarzą" przyszedł na świat w Chinach

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Adam Zygiel

RMF24