Dyplomata za konsula. Polityczne przepychanki Rosji i Ukrainy

Sobota, 17 kwietnia (16:28)
Aktualizacja: Sobota, 17 kwietnia (17:59)

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zakomunikowało, że wydala z kraju Ołeksandra Sosoniuka, konsula z konsulatu generalnego Ukrainy w Petersburgu. Wcześniej urzędnika zatrzymała Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji. Służby zarzuciły mu próbę uzyskania poufnych informacji z baz danych organów porządku publicznego, w tym z samego FSB. Kilka godzin później oświadczenie w sprawie wydały władze Ukrainy, które zdecydowały się na wydalenie z kraju wysokiego rangą dyplomaty z ambasady Rosji w Kijowie.

Konsul generalny Ukrainy w Petersburgu Ołeksandr Sosoniuk ma opuścić Rosję do 22 kwietnia.

Jak pisze agencja TASS, w związku z nielegalną działalnością ukraińskiego konsula, charge d'affaires (szef misji dyplomatycznej) Ukrainy w Moskwie Wasyl Pokotyło został wezwany w sobotę do MSZ Rosji, gdzie zakomunikowano mu decyzję o wydaleniu Sosoniuka.

"Strona rosyjska uznała, że tego rodzaju działalność jest niedopuszczalna i niezgodna ze statusem urzędnika konsularnego oraz szkodzi interesom bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Jego pobyt na terytorium Rosji jest niepożądany i ma on opuścić jej granice w ciągu 72 godzin, licząc od 19 kwietnia" - głosi oświadczenie MSZ.

Federalna Służba Bezpieczeństwa zatrzymała Sosoniuka 16 kwietnia w Petersburgu podczas spotkania z obywatelem Rosji, w czasie otrzymywania informacji niejawnych, pochodzących z baz danych, prowadzonych przez organy porządku publicznego i FSB. 


Jest odpowiedź Ukrainy

"Ukraina wydala z kraju wysokiego rangą dyplomatę z ambasady Rosji w Kijowie w odpowiedzi na zatrzymanie przez FSB w Petersburgu, a następnie wydalenie z Federacji Rosyjskiej ukraińskiego konsula Ołeksandra Sosoniuka" - poinformowały w sobotę po południu z kolei służby prasowe ukraińskiego MSZ.

"Wysoki rangą dyplomata ambasady Federacji Rosyjskiej w Kijowie powinien opuścić Ukrainę w ciągu 72 godzin, licząc od 19 kwietnia" - głosi oświadczenie ukraińskiego MSZ.

"Na tle eskalacji sytuacji na granicy rosyjsko-ukraińskiej przez Federację Rosyjską i masową antyukraińską propagandę strona rosyjska kontynuuje prowokacje wobec pracowników placówek dyplomatycznych Ukrainy w Rosji" - czytamy w oświadczeniu MSZ Ukrainy, które cytuje agencja Interfax-Ukraina.

POSŁUCHAJ PODCASTU MICHAŁA ZIELIŃSKIEGO

22. Najazd na Ukrainę? To zależy

/RMF FM
/RMF FM
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.





Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Katarzyna Wójcik

RMF24-PAP