Po nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 roku Berlińczycy obudzili się w podzielonym mieście. W ciągu kilku godzin centrum miasta przecięły barykady, drut kolczasty, a na ulicach pojawiły się tysiące żołnierzy i milicjantów. Decyzja o zamknięciu granicy zapadła w ścisłej tajemnicy. Planowanie akcji, noszącej kryptonim „Aktion Rose”, odbywało się w wąskim gronie partyjnych dygnitarzy.
Ucieczki i kryzys wschodnioniemieckiego państwa
Od powstania NRD w 1949 roku aż do sierpnia 1961 roku kraj ten opuściło około 2,8 miliona obywateli. Berlin był jedynym miejscem, gdzie można było stosunkowo łatwo przekroczyć granicę między Wschodem a Zachodem. W samych pierwszych dniach sierpnia 1961 roku przez Berlin Zachodni przedarło się aż 47 tysięcy osób.
Sytuacja dla NRD była krytyczna – odpływ ludzi, zwłaszcza młodych i wykształconych, zagrażał istnieniu państwa robotniczo-chłopskiego. Władze zdecydowały się na radykalny krok – fizycznie zamknęły granicę, odcinając mieszkańców Berlina Wschodniego od zachodniej części miasta.
Mur Berliński – symbol podziału i tragedii
Mur Berliński przez blisko trzy dekady był nie tylko betonową konstrukcją, ale przede wszystkim narzędziem izolacji i represji. Początkowo był to zaledwie drut kolczasty i barykady, z czasem granica była coraz bardziej rozbudowywana. Pojawiły się wieże strażnicze, ogrodzenia sygnalizacyjne, pasy z psami patrolującymi oraz tzw. „pas śmierci” – szeroki pas ziemi niczyjej, gdzie każdy ruch mógł skończyć się tragicznie.
Od połowy lat 70. NRD budowało już „nowoczesny” mur – wysoki na 3,6 metra mur z prefabrykowanych betonowych płyt. Berlin Zachodni otoczony był murem o długości 155 kilometrów.
Tragiczne ofiary muru i próby ucieczek
Mur Berliński pochłonął co najmniej 140 ofiar, w tym życie dwóch Polaków. Większość z nich zginęła podczas prób ucieczki – rozstrzelani przez strażników granicznych, zabici przez miny lub śmiertelnie ranni podczas skoków z okien przy samej granicy.
Szacuje się, że przez cały okres istnienia muru do Berlina Zachodniego zdołało uciec około 5075 osób. Liczba nieudanych prób pozostaje nieznana.
Upadek muru i pamięć o podzielonym Berlinie
Mur Berliński dzielił miasto, rodziny i całe społeczeństwo przez 28 lat, 2 miesiące i 27 dni. Dopiero w listopadzie 1989 roku, pod naporem wydarzeń i presją społeczną, granica została otwarta, a mur zaczął być rozbierany. Dziś pozostałości po murze, liczne muzea i pomniki przypominają o tragicznych losach tysięcy ludzi oraz o cenie, jaką zapłacili za marzenie o wolności.